Śmierć w samolocie. Pasażerka niemal wyssana przez okno maszyny Southwest Airlines

Ludzie na pokładzie przeżyli najprawdziwszy horror. Jedna osoba nie przeżyła.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Marty Martinez

Ciało pasażerki częściowo było już na zewnątrz samolotu. Świadkowie opowiadają, że "okno wybuchło" i wtedy rozpoczął się dramat. Ludzie widząc, co się dzieje, rzucili się na ratunek. Udało im się wciągnąć kobietę do środka.

Jedna osoba zginęła, ale nie jest jasne, czy chodzi o tę podróżną. Również przyczyny dramatu pozostają w tej chwili zagadką. Wiele wskazuje na wybuch w silniku, który spowodował wypadnięcie okna.

Samolot Southwest Airlines wystartował z Nowego Jorku. Zgodnie z planem rejs 1380 miał dowieźć pasażerów do Dallas.

Obraz
© Facebook.com | Marty Martinez

Po mrożących krew w żyłach wydarzeniach piloci lądowali awaryjnie w Filadelfii. Jeszcze w powietrzu, po dekompresji w kabinie, wypadły maski tlenowe dla podróżnych.

Obraz
© Facebook.com | Marty Martinez

Świadkowie mówią, że widzieli ludzi wysiadających z maszyny wprost na płytę. Strażacy skierowali się do lewego silnika samolotu.

Obraz
© Facebook.com | Marty Martinez

Na pokładzie było 143 pasażerów i pięciu członków załogi. Przedstawiciel linii Southwest napisał na Twitterze, że firma zbiera informacje o tym, co wydarzyło się w powietrzu.

Obraz
© facebook | Marty Martinez

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie