Bulwersujące sceny rozegrały się na jednej z warszawskich ulic. Autor nagrania zwrócił uwagę kobiecie, której pojazd - jak wynika z filmu - zablokował zatokę autobusową. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli.
Pani blokuje przystanek i wyzywa zwracającego uwagę od naćpanych - czytamy w opisie nagrania opublikowanego na profilu "Stop Cham Warszawa" na Facebooku.
Na nagraniu widzimy, że autobus nie mógł swobodnie wjechać do wyznaczonej zatoczki, by w prawidłowy i bezpieczny sposób obsługiwać pasażerów.
"Jest pan naćpany"
- To pan mnie zaczepił. Kim pan jest, żeby mnie zaczepiać? - słyszymy w pierwszych sekundach nagrania.
Proszę pani, ja zrobiłem zdjęcie pojazdu parkującego na przystanku - padło w odpowiedzi.
- Pan widzi, ile samochodów stoi? - pyta kobieta, wskazując na pozostawione obok samochody.
Mężczyzna stara się spokojnie rozmawiać, tłumacząc, że "zwrócił jedynie uwagę na problem" z nieprawidłowym parkowaniem samochodu.
Zwróciłem pani uwagę na to, że przez panią autobus musiał wypuszczać pasażerów z prawego pasa - podkreśla mężczyzna.
Odpowiedź jest dość zaskakująca. Podczas utarczki słownej kobieta stwierdziła, że jej rozmówca jest "naćpany" i zasugerowała, że cierpi na chorobę psychiczną.
Jest pan naćpany. Widać po pańskich oczach, że pan jest naćpany - powtarza wielokrotnie kobieta.
Nie odpowiada jednak, gdy jej rozmówca powtarza, że - m.in. z jej winy - "autobus nie może skorzystać z przystanku".
W dużym mieście nietrudno natknąć się na taki widok. Ponieważ znalezienie wolnej przestrzeni jest sporym wyzwaniem, kierowcy niejednokrotnie zatrzymują auta gdzie popadnie. Nieprawidłowo zaparkowane samochody często utrudniają autobusom i tramwajom przejazd/dojazd do przystanków.
Przypomnijmy, że art. 49 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo o ruchu drogowym mówi, iż "zabrania się zatrzymania pojazdu w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką - na całej jej długości".