Kuratorium każe tłumaczyć się szkołom z listów do Owsiaka

Zainspirowani akcją Murem za Owsiakiem, młodzieżowi radni z Radomska postanowili wyrazić swoje poparcie i wdzięczność dla prezesa WOŚP. Jednak szkoły muszą się teraz z tego tłumaczyć przed kuratorium.

Obraz
Źródło zdjęć: © East News | Jan Bielecki

Młodzieżowa Rada Miasta z pomocą Amnesty International Radomsko zorganizowała pisanie listów do Owsiaka. Radni twierdzą, że pytali dyrektorów szkół, czy nie mają nic przeciwko i żaden nie zaprotestował.

W placówkach powstały miejsca, w których można było napisać list, a potem wrzucić go do skrzynki. Akcja miała trwać tydzień, ale już pierwszego dnia jeden z opiekunów dzieci poskarżył się kuratorium. Był oburzony, że rodzice o niczym nie wiedzieli.

Kuratorium zareagowało na skargę. Do szkół wysłano zapytania o to, czy rodzice wiedzieli o całej inicjatywie. Część dyrektorów zaczęła wycofywać zgodę na akcję.

Jeżeli odbywa się w szkole jakaś akcja zewnętrzna, to rodzice powinni o niej wiedzieć. Przecież rodzice są częścią szkoły i to, co się w niej dzieje, powinno się odbywać za ich wiedzą i zgodą - powiedział Tomasz Trzaskacz, dyrektor delegatury kuratorium łódzkiego w Piotrkowie Trybunalskim w rozmowie z "Gazetą Radomszczańską".

Młodzieżowi radni twierdzą jednak, że w wielu szkołach akcja idzie bardzo dobrze. W najbliższy poniedziałek paczka z listami ma zostać wysłana do fundacji WOŚP.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Jerzy Owsiak wraca. Adam Bielan komentuje

Wybrane dla Ciebie