Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na

Lekarz myślał, że to rak. Osłupieli po przeskanowaniu mózgu

36
Podziel się:

36-latek cierpiał od 10 lat. Niejeden lekarz był przekonany, że mężczyzna zachorował na raka. W końcu jednak znaleźli się medycy, którzy zdiagnozowali, co naprawdę dzieje się w mózgu pacjenta, któremu nikt nie potrafił pomóc. Jego mózgu nie zaatakowała choroba, tylko pasożyt. Wszystko przez zamiłowanie mężczyzny do jedzenia ślimaków.

choroba mózg
choroba mózg (Pear Video, zrzut ekranu)

Mężczyzna regularnie jadał smażone ślimaki. Po pewnym czasie obywatel Chin zaczął mieć dolegliwości zdrowotne. Często wymiotował, skarżył się na odrętwienie ręki i nogi oraz na ogólne osłabienie mięśni.

Dolegliwości były tak silne, że musiał rzucić pracę. Rodzina mężczyzny zaczęła szukać w całym kraju lekarzy, którzy powiedzą, co to za choroba, i pomogą mu z niej wyjść. Pierwsza diagnoza brzmiała: rak. Zastosowano adekwatne leczenie, dolegliwości jednak nie ustąpiły, a nawet się pogorszyły. Mężczyzna miał ataki drgawek i regularnie tracił przytomność.

W końcu zidentyfikowano problem, to nie był rak. Mężczyzna, który przez kolejnych 10 lat podupadał na zdrowiu, nie wiedząc, jaka trapi go choroba, dowiedział się wreszcie, że w jego mózgu żyje tasiemiec. Lekarze odradzali mu jednak operację z uwagi na wysokie ryzyko – pasożyt był w takim położeniu, że operacja mogłaby się skończyć tragicznie.

Zobacz także: Zobacz też: Zajrzał do buzi 7-latka. Dentysta osłupiał

Pan Wang miał już jednak tego dość. Po kolejnym napadzie drgawek zdecydował, że czas poddać się operacji. Zabieg trwał dwie godziny. Lekarze stwierdzili, że tasiemiec, którego usunęli, to Sparganum mansoni. Pasożyt ten często jest znajdowany u kotów i psów, ale rzadko u ludzi - informuje "Daily Mail".

Pasożyt cały czas żył, mógłby zjeść mózg tego mężczyzny. Pan Wang mógłby zostać sparaliżowany, zagrożone mogło być nawet jego życie. Musieliśmy się upewnić, że usuniemy tasiemca w całości. Gdyby jakakolwiek jego część została w mózgu, robak mógłby odrosnąć – powiedział Gu Youming z GuangDong 999Brain Hospital, który opiekował się 36-letnim pacjentem.

Zobacz także:

Czy to choroba zakaźna?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(36)
Stefan
3 lata temu
Na szczęście my możemy zjeść co najwyżej szpinak i mirabelki
Xcx
3 lata temu
No ślicznie
larwa
3 lata temu
To w końcu tego pasożyta nabawił się od kotów,psów czy ślimaków. W gotowanych ślimakach nie ma możliwości być jaj tasiemca,temperatura zabija,chyba ze zrobił se tatara z kota lub psa.
Kupsztal
3 lata temu
Zryjcie dalej slimaki
KIK
3 lata temu
Jadł koty i psy, bo ten tasiemiec nie pochodzi od ślimaka.
Bogdan
3 lata temu
U nas to szła by chemia do śmierci pacjenta bo liczy się wynik i wystawiona faktura za rzekome leczenie.
mikłaj
3 lata temu
tak to jest jak się jada byle co>!!!
orka
3 lata temu
jaki morał traktuj bliźniego swego jak siebie samego czyli nie jedz go ok
Mik
3 lata temu
Raczej redaktor O2 myśli co niby myśli lekarz co pokazały urządzenia . Potem taki redaktor wydaje diagnozy na cały świat.
Jak
3 lata temu
Nfz nie zapłaci nawet plastra . PiS rządzi.
Maria
3 lata temu
I znowu osłupieli😀😀😀
d
3 lata temu
zapewnie były to surowe slimaki
joziek
3 lata temu
dlatego ja muwia kapusto kiszono gorki kartofle nasze polskie najzdrowsze
Lechu
3 lata temu
pisowski Trol z farmy !
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić