Lubuskie. Rodzina dokonała makabrycznego odkrycia. Prosi o pomoc

Dariusz Stanilewicz ze Słubic (woj. lubuskie) razem z kolegami z pracy pojechał 2 listopada na imprezę integracyjną. Po kilku godzinach mężczyźni się rozdzielili i Dariusz został sam. Ciało mężczyzny z woj. lubuskiego znaleziono w lesie dzień później.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com
Aldona Brauła

Do zdarzenia doszło w sobotę 2 listopada w Słubicach w woj. lubuskim. Tego dnia Dariusz Stanilewicz pojechał na imprezę z kolegami. Jego rodzinie udało się ustalić, że mężczyźni jedli wspólnie w restauracji, a później pieszo poszli w stronę miasta. Rozdzielili się późnym wieczorem.

Jego koledzy wrócili taksówkami do swoich domów, natomiast po Darku słuch zaginał. Zaniepokojona partnerka w niedzielę zgłosiła zaginięcie. Akcję poszukiwawczą zaczęto około godz. 22.00. Wzięli w niej udział policjanci, strażacy, ochotnicy, rodzina i ochotnicy.

Udało się zlokalizować telefon komórkowy Darka w okolicach ulicy Kupieckiej, koło bazaru, i właśnie wtedy zjechały na Kupiecką radiowozy i straż, ale akcja po przeszukaniu przez nich terenu została odwołana – mówi dla Gazety Lubuskiej bratowa Dariusza, pani Katarzyna.

Zobacz także: Zatrzymanie podejrzanego o zabójstwo ciężarnej żony

Rodzina szukała dalej na własną rękę. Ciało odnaleźli około 2.00 w nocy. Znajdowało się w lasku niedaleko ulicy Kupieckiej. Leżało tuż przy drodze. Na miejsce natychmiast zostały wezwane odpowiednie służby. Lekarz stwierdził zgon.

Rodzina zmarłego mężczyzny chce wiedzieć, co działo się w ostatnich godzinach życia Dariusza. Zwracają się o pomoc do każdej osoby, która ma na ten temat jakiekolwiek informacje.

Może ktoś go widział, może ktoś z nim rozmawiał, może ktoś zwrócił uwagę na zbudowanego mężczyznę w sobotę w godzinach nocnych i wczesnoporannych - apeluje rodzina.

Okoliczności zdarzenia nie są znane. Przyczyny śmierci bada prokuratura

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy
Praca w polu podczas Wielkiego Tygodnia? W komentarzach burza
Praca w polu podczas Wielkiego Tygodnia? W komentarzach burza
Kłopoty Rosjan. Pierwsza taka sytuacja od 2,5 roku
Kłopoty Rosjan. Pierwsza taka sytuacja od 2,5 roku
Jest nowy sondaż. Orban pozostanie premierem Węgier
Jest nowy sondaż. Orban pozostanie premierem Węgier
59-latek miał znęcać się nad psami. Wiemy, ile lat mu grozi
59-latek miał znęcać się nad psami. Wiemy, ile lat mu grozi
Przyszedł na operację. Oto czego dowiedział się w szpitalu. "Bałagan"
Przyszedł na operację. Oto czego dowiedział się w szpitalu. "Bałagan"
15-letni Oskar nie żyje. Tragedia na Mazurach
15-letni Oskar nie żyje. Tragedia na Mazurach
Bójka na S8. Kierowca BMW aż wysiadł z auta. Jest nagranie
Bójka na S8. Kierowca BMW aż wysiadł z auta. Jest nagranie