Miasto grzechu istnieje. Właśnie do niego trafiłeś

Wóda, dragi i seks. Kasyno i szafy pełne trupów. Indianie ciągle kojarzą ci się z pióropuszami i łukami? Sprawdź, jak bardzo się mylisz!

Skalp
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

„Skalp” to głośna seria komiksowa, której akcja dzieje się współcześnie w jednym z rezerwatów Lakotów w USA. Po latach powraca Dashiel Zły Koń i szybko załatwia sobie robotę plemiennego policjanta. Na co dzień będzie likwidował producentów metamfetaminy i tych, którzy staną na drodze wodza, Lincolna Czerwonego Kruka. Sytuację w rezerwacie pilnie śledzi też FBI, które szuka haków na wodza…

„Skalp” nie jest jednak stricte sensacyjnym komiksem. Na Złego Konia czeka w rezerwacie przeszłość, od której uciekał. Jego matka jest plemienną aktywistką, która walczy o prawa Indian. Dziś jej wrogiem jest Czerwony Kruk, który otwiera kasyno i który chce kontrolować cały rezerwat. Jego dawna dziewczyna jest zaćpana, a i tak zmienia facetów częściej, niż przypala. Pierwsza miłość jednak nie rdzewieje… Sam Zły Koń wrócił do rezerwatu nie bez powodu. Ma do wypełnienia misję, która może kosztować go życie…

Obraz
© Materiały prasowe

Scenarzysta serii Jason Aaron z jednej strony stara się pokazać bardzo naturalistycznie świat współczesnych Indian. W komiksie nie ma dobrych ludzi, nie ma miłych sytuacji. Wszystko jest brudne i złe. A za chwilę robi się jeszcze gorzej. Z drugiej takie nagromadzenie negatywnych obrazów i emocji sprawia, że rezerwat staje się karykaturą, w którą początkowo trudno uwierzyć. Z kolejnymi stronami świat nabiera jednak wiarygodności, bo czytelnik zaczyna zdawać sobie sprawę, że miasto grzechu jednak istnieje i on właśnie do niego trafił.

Sposób, w jaki pokazano rezerwat i Indian, podkręcają rysunki R. M. Guery. Kreska tego pochodzącego z Serbii artysty jest brudna, nieco zniekształcona. Kolory zaś utrzymane w ciemnych tonacjach. Świetnie pasuje to do scenariusza, który nabiera ostrości i wyrazistości. Sama lektura wciąga i zaskakuje woltami oraz rozmachem problemów i wątków.

Obraz
© Materiały prasowe

Do tej pory ukazały się w Polsce dwa opasłe tomy, trzeci zapowiedziany jest na październik. Kto nie czytał do tej pory „Skalpa”, musi szybko nadrobić zaległości. To obecnie najbardziej wyrazista i najbardziej oryginalna seria na rynku.

Łukasz Chmielewski dla O2.

Wybrane dla Ciebie