Wróć na
aktualizacja

Morderstwo Arlis Perry na kościelnym ołtarzu, czyli 44 lata czekania na prawdę

57
Podziel się

Brutalnie zamordowana na kościelnym ołtarzu. Morderstwo Arlis Perry było jednym z najbardziej zagadkowych i niepokojących (przez łączenie go z praktykami satanistycznymi) w późnych latach 80. w USA. Sprawcę udało się namierzyć po blisko pół wieku. Tę historię przypomina dla nas Riley24, popularna "wykopowiczka" zajmująca się sprawami kryminalnymi.

Morderstwo Arlis Perry na kościelnym ołtarzu, czyli 44 lata czekania na prawdę
(o2.pl, Youtube/Mercury News)

Arlis Perry urodziła się 22 października 1955 roku w Bismarck w Dakocie Północnej. To właśnie w tamtejszym liceum poznała Bruce'a, który w sierpniu 1974 roku został jej mężem. Mężczyzna studiował na drugim roku studiów przedmedycznych na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii, więc młoda para zamieszkała na tamtejszym kampusie.

Arlis była gorliwą i życzliwą chrześcijanką, która optymistycznie patrzyła na otaczający ją świat. W Kalifornii czuła się jednak trochę samotna, o czym często wspominała w listach do rodziny i przyjaciół. Na początku października rozpoczęła pracę jako recepcjonistka w kancelarii prawniczej.

Kłótnia i wizyta w kościele

Późnym wieczorem 13 października 1974 roku Arlis i Bruce wybrali się na spacer po kampusie. W pewnym momencie para pokłóciła się o jakiś drobiazg i około 23:50 19-latka postanowiła ochłonąć w pobliskim Kościele Stanford Memorial. W tym czasie jej mąż wrócił do mieszkania oddalonego o niecały kilometr od kaplicy.

Wkrótce po wejściu Arlis do kościoła, wyszły z niego dwie osoby. Para wspominała, że w drzwiach minęła się z blondynem w niebieskiej koszulce, który wyglądał na mniej niż 25 lat. Niestety do dzisiaj nie wiadomo kim był ten mężczyzna. 10 minut po północy do kaplicy wszedł ochroniarz, Stephen Crawford. Mężczyzna zeznał, że nikogo nie było w środku, więc zakluczył drzwi na noc. Co kilka godzin przechodził obok kościoła, nie zanotował niczego podejrzanego, a wszystkie drzwi były cały czas zamknięte.

Kwadrans po północy Bruce zaczął niepokoić się o swoją żonę i postanowił wyjść jej na spotkanie. 30 minut po północy doszedł do kościoła, który był już zamknięty. Zaniepokojony mężczyzna zaczął szukać żony po kampusie, jednak nigdzie nie było po niej śladu. Nie nawiązała jeszcze żadnych przyjaźni, a więc wizyta u kogoś była wykluczona. O 3:00 poinformował policję o zaginięciu Arlis.

Dramatyczny widok
Funkcjonariusze przyjechali do kaplicy, jednak nie zauważyli niczego nietypowego, wszystkie drzwi były zamknięte. Około 5:45 Crawford chciał otworzyć kościół, jednak zauważył, że jedne z drzwi były uchylone (zostały otwarte od wewnątrz, jak ustaliła później policja). Zaniepokojony wszedł do środka. Po lewej stronie ołtarza leżało nagie od pasa w dół ciało Arlis. W pochwie dziewczyny wciąż tkwiła 24-calowa świeca, jej bluzka była rozerwana, a między piersi wepchnięto drugą świecę.

Przed śmiercią była brutalnie bita i duszona. Zmarła około północy od rany nożem zadanej w tył głowy. Ciało zostało ułożone w kształt przypominający pentagram, a obok leżała poduszka ze śladami nasienia.

Dorwać mordercę

Często za tak okrutnymi morderstwami stoją osoby najbliższe, takie jak mąż. Policjantom, którzy przybyli rano do mieszkania państwa Perry, otworzył Bruce, cały umazany krwią. Funkcjonariusze postanowili od razu go aresztować. Okazało się jednak, że mężczyzna cierpiał na chroniczne krwawienia z nosa, które objawiały się, gdy był zdenerwowany. Co więcej, przeszedł pozytywnie badanie na wariografie, co wykluczyło go z grona podejrzanych.

Rozpoczęły się poszukiwania mordercy. Na jednej ze świec znaleziono odcisk dłoni, który nie pasował ani do Bruce'a, ani do Crawforda. Współpracownicy Arlis zeznali, że dzień przed zabójstwem 19-latki, odwiedził ją w pracy jakiś młody mężczyzna. Nigdy nie udało się go odnaleźć.

Jedno wesele i jeden pogrzeb

18 października w kościele, w którym dziewczyna zaledwie dwa miesiące wcześniej wzięła ślub, odbył się jej pogrzeb. Dwa tygodnie później skradziono tymczasowy znacznik jej grobu, co rozpoczęło spekulacje, że morderca mógł pochodzić z jej rodzinnej miejscowości.

Zarówno ułożenie ciała, jak i miejsce jego znalezienia, sugerowało, że morderstwo mogło mieć związek z jakimś rytuałem satanistycznym. Przez pewien czas podejrzewano nawet Davida Berkowitza (seryjnego mordercę działającego w Nowym Jorku w późnych latach 70.). Nikomu jednak niczego nie udowodniono.

44 lata czekania na prawdę

Przełom w śledztwie nastąpił dopiero w czerwcu 2018 roku, 44 lata po śmierci Arlis. Rozwój badań DNA pozwolił na ponowne przeanalizowanie próbek biologicznych wykrytych na ubraniu 19-latki.
Znaleziono dowody na to, że morderstwa dokonał ochroniarz, który rzekomo znalazł ciało.

Gdy 28 czerwca policjanci przyszli do mieszkania 72-letniego Stephena Crawforda z nakazem rewizji, mężczyzna popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę. Najprawdopodobniej nigdy nie poznamy motywu tej okropnej zbrodni.

Przygotowując materiał korzystałam ze źródeł:
- https://news.stanford.edu/2018/06/29/break-cold-case
- https://www.nbcnews.com/news/us-news/christine-blasey-ford-coming-forward-was-terrifyinglet her-fulfill-n940686
- https://www.findagrave.com/memorial/79959583/arlis-kay-perry
- https://medium.com/@brenmar71/the-gruesome-murder-of-arlis-perry-28020afc09ad
- https://unresolved.me/arlis-perry

Więcej o Riley24 znajdziesz tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

KOMENTARZE
(57)
wik
rok temu
Dziwne,że wcześniej nie zbadano tego nasienia.Przecież dna rozpoznaje się co najmniej od 20-tu lat.
Ja
rok temu
PATRZAŁA? Serio? PATRZYŁA!
Taal
rok temu
Patrzala :) loj dana dana
Tojad
rok temu
Nie poznamy motywu? Ależ jest on widoczny jak na dłoni - seksualny.
Kott
rok temu
"Zakluczył"? Czyli "wykluczył" to otworzył??
Najnowsze komentarze (57)
Straszne
rok temu
Chore. Szkoda źe nie było możliwości przesłuchania tego sprawcy. Taki człowiek pilnujacy kościoła...
Mojtecki w kr...
rok temu
Łod samego rana dziewcyna patrzała, łoj patrzała z rana łod samego rana - łojadana danałojdana dana.
aga_widawska
rok temu
jaki koniec lat osiemdziesiątych? 55+19=74!
Mann
rok temu
Dziwne zeznanie ochroniarza czyniło go najbardziej podejrzanym. Czy sędzia i prokurator byli aż tak głupi, że tego nie dostrzegli? Pomroczność jest chyba cechą wspólną. Sawicka popłakała się przed kamerą i wyrozumiały sędzie uznał ją za niewinną. Takie mamy sądy.
Anka
rok temu
A cóż to za określenie "zakluczył drzwi"?
Ktt
rok temu
Zakluczył – tak piszą mistrzowie słowa!
Geronimo
rok temu
Zakluczył.... autorka słabo zna polski.
tu i teraz
rok temu
Należy przyjrzeć się bliżej ochroniarzom, oj mają wiele na sumieniu.
rav
rok temu
drzwi zakluczone/ patrzała?
Anna
rok temu
Ale skoro na świecy znaleziono odciski palców nie pasujące do jego odcisków?
EPA
rok temu
Autorka artykułu używa gwary poznańskiej. Tylko tam "zaklucza się" drzwi.
sisi
rok temu
a po co ten tytuł sugerujący
JR
rok temu
"Zakluczył drzwi" wtf
rr
rok temu
zgodnie z teoria sprawca jest zazwyczaj na 1 stronie akt sprawy....
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić