Najbardziej samotny ptak świata zmarł w otoczeniu replik

Nigel zmarł tak jak żył, samotnie na klifach Mana, niewielkiej wysepki w Nowej Zelandii.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com/facebook.com/manaislandfriends/

Ciało głuptaka znaleziono koło partnerki. Wykonana z betonu rzeźba jest jedną z 80 ustawionych na klifach w celu zachęcania do osiedlania się prawdziwych zwierząt. Nigel był pierwszym od 40 lat, który zdecydował się zamieszkać w tej kolonii replik.

To strasznie złe zakończenie tej historii. Zmarł na początku czegoś wspaniałego. Zalecał się do niej przez 4 lata - mówi BBC strażnik parku przyrody na Mana, Chriss Bell.

Nigel był zakochany po uszy. Zbudował nawet gniazdo koło swojej odlanej z betonu partnerki. W grudniu zmieniono zestaw ptasich dźwięków zrozumiałych dla głuptaków i po drugiej stronie wyspy wylądowało kilka prawdziwych ptaków. Nigel pozostał jednak wierny, i niestety, samotny.

Głuptak nie raz próbował zachęcić swoją miłość życia, by weszła do wspaniałego gniazda z patyków i wodorostów. Ona pozostała jednak zimna i niewzruszona. Przy niej go znaleziono. Ciało ptaka trafiło do uniwersytetu Massey, gdzie weterynarz spróbuje ustalić przyczynę śmierci.

Zobacz także: Kaczka zawsze może liczyć na policjanta

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie