Netflix. Serial o Michaelu Jordanie robi furorę w USA. Pobił rekordy oglądalności

Na ten serial czekali wszyscy. I pierwsze dwa odcinki "The Last Dance" nie zawiodły. Okazały się prawdziwym hitem. Zostały pobite rekordy oglądalności. Oglądało go nawet więcej osób niż zeszłoroczne finały NBA.

Na platformę Netflix trafiła produkcja o Michaelu Jordanie. Produkcja okazała się hitem w Stanach Zjednoczonych
Źródło zdjęć: © Getty Images | Kevork Djansezian

Przemysław Garczarczyk poinformował na Twitterze, że oglądalność dwóch pierwszych odcinków była na poziomie 6,3 mln osób na rynku amerykańskim. Ubiegłoroczne finały NBA oglądało "tylko" 4,6 mln. Wszyscy są zachwyceni produkcją, która miała premierę na polskim Netfliksie w poniedziałek rano.

Serial o Michaelu Jordanie robi furorę w USA. Zostały pobite rekordy oglądalności

To były dwie najlepsze godziny podczas kwarantanny - napisał skrzydłowy zespołu Philadelphia 76ers, Tobias Harris.

Opublikowane dwa z dziesięciu odcinków okazały się prawdziwym hitem. Z doniesień prasowych wynika, że żaden dokument w historii stacji ESPN nie miał takiej oglądalności.

Praca nad filmem trwała cztery lata, ale przygotowania do niego zaczęły się o wiele wcześniej, już w 1997 roku. Jest on oparty na nigdzie niepublikowanych przedtem nagraniach z sezonu 1997/1998 i poświęcony drodze Chicago Bulls po szóste mistrzostwo NBA.

Michael Jordan dał reżyserowi, Jasonowi Hehirowi zielone światło dopiero w 2016 roku. Teraz, 20 kwietnia 2020 dostaliśmy do rąk pierwsze namacalne efekty. Materiał robi ogromne wrażenie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie