Niezwykłe odkrycie w krakowskim klasztorze. Tego jeszcze nie było

Złote rzymskie pierścienie, zausznice, scytyjska szpila ze srebra oraz… złote okucia były ukryte w skarbcu klasztoru Dominikanów.

Obraz
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC BY-SA

*To właśnie ostatnie znalezisko sprawiło największą radość. *Na trzech okuciach widnieje inskrypcja będąca skrótem od słów „Sigismundus Primus Dei Gratia Rex Poloniae”, co oznacza „Zygmunt Pierwszy z Bożej łaski król Polski”. Znajdują się nich też herby Polski (Orzeł) oraz Litwy (Pogoń) – informuje „Dziennik Polski”.

Mogą to być przedmioty charakterze reprezentacyjnym. Najpewniej chodzi o fragmenty królewskiego berła. Jeśli przypuszczenia się potwierdzą, będzie to fenomen w skali kraju. Jeszcze w żadnych muzealnych zbiorach takiego skarbu nie było.

*Przedmioty zostały znalezione w zakonnym skarbcu. *Nazwano je „Skarbami Ojca Studzińskiego”, czyli kapłana, który opiekował się tą wyjątkową kolekcją sztuki.

Nienależnie od pochodzenia tych obiektów określenie ”„skarb" jest trafne. Ojciec Adam Studziński musiał sobie zdawać sprawę z wartości tych obiektów, skoro nawet w ramach dominikańskiego skarbca postanowił je jeszcze ukryć dodatkowo w pancernych skrzyniach. Miał powody, by być nieufnym np. wobec władzy ludowej. Postanowił więc trzymać je w tajemnicy – wyjaśnia Marcin Ciba, konserwator i kustosz zbiorów oo. Dominikanów w rozmowie z „Dziennikiem”.

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie