Nie żyje jeden z najsłynniejszych hakerów. Miał 37 lat

Adrian Lamo został znaleziony martwy. Stał się znany, gdy wydał amerykańskiej armii autora największego w historii wycieku tajnych dokumentów do WikiLeaks.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Adrian Lamo

Przyczyny śmierci kontrowersyjnego hakera nie są znane. Koroner hrabstwa Sedgwick w stanie Kansas, gdzie mieszkał Adrian Lamo potwierdził, że mężczyzna nie żyje - informuje Sky News.

Lamo stał się znany, gdy zdradził Amerykanom tożsamość Chelsea Manning. Analityk wojskowy, który zmienił płeć i z Bradleya stał się Chelsea, zaprzyjaźnił się z hakerem i został przez niego zdradzony. Jeszcze jako mężczyzna Manning został skazany w 2013 roku na 35 lat więzienia. Sąd uznał, że odpowiada za wyciek tajnych dokumentów, które opublikowano w WikiLeaks. Barack Obama złagodził wyrok. W tej chwili Manning jest na wolności.

Wcześniej Adrian Lamo włamywał się do komputerów wielu znanych firm. Miał na swoim koncie między innymi ataki na Microsoft i "The New York Times". Na początku XXI wieku aresztowano go i skazano. Potem haker "nawrócił się" i zaczął współpracować z władzami. Stał się wtedy głównym wrogiem społeczności hakerów.

Chelsea Manning jeszcze jako Bradley
© PAP/EPA | SHAWN THEW

O śmierci hakera poinformował jego ojciec. Zamieścił wpis na Facebooku.

Z wielkim smutkiem i złamanym sercem muszę dać znać wszystkim przyjaciołom i znajomym Adriana, że umarł. Odszedł jasny umysł i współczująca dusza, był moim ukochanym synem - napisał.

Zobacz także: Poszukiwało go FBI, wpadł w Polsce

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie