Odkopią "złoty pociąg"? Odkrywcy muszą uważać na miny

Rozpoczęły się prace mające na celu odnalezienie słynnego „złotego pociągu”. W przedsięwzięciu udział weźmie prawie 70 osób. Przygotowania trwały osiem miesięcy, natomiast same prace potrwają maksymalnie dziesięć dni.

Obraz
Źródło zdjęć: © Aleksander Koźmiński/PAP

Od rana 65. kilometr trasy kolejowej z Wrocławia do Wałbrzycha wygląda jak plac budowy. Ogrodzenie, ciężki sprzęt, kilkadziesiąt uwijających się jak w ukropie osób. Wykopy mają otworzyć drogę do anomalii pod ziemią, które za pomocą georadarów znalazło sześć niezależnych firm.

Wyniki badań z ośmiu różnych urządzeń wskazują na istnienie anomalii pod ziemią. W pesymistycznym wariancie może to być skała, ale bardzo dziwna, bo ułożona w łuk, jak tunel - mówi Andrzej Gaik, rzecznik prasowy poszukiwaczy cytowany przez rmf24.pl.

Podczas wykopów ekipa musi zachować maksymalną ostrożność. Każdy metr odkrytego terenu będzie sprawdzany przez saperów. Panuje bowiem przekonanie, że "złoty pociąg" został dodatkowo zabezpieczony minami. Jeśli tak faktycznie się stało, a miejsce poszukiwań jest tym właściwym, to wszystkich czekają bardzo pracowite dni.

Autor: Bartosz Nowak

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie