Opiekunka przypalała dzieci w żłobku. Jej koleżanka tylko się śmiała

Kobieta używała na dzieciach pistoletu do klejenia na gorąco. Przyniosła go z domu by przygotowywać z dziećmi choinkowe ozdoby.

Obraz
Źródło zdjęć: © mat. policji

Okrutnym praktykom oddawała się 32-letnia Lizandra Cosme. Kobieta miała opiekować się dziećmi w jednym ze żłobków w Chicago. Zarzuca się jej poparzenie dwóch chłopców i trzech dziewczynek w czasie porannych zajęć 1 grudnia. Wszystkie dzieci miały 2 lata.

Torturom przyglądała się z rozbawieniem inna pracownica żłobka. Zamiast powstrzymać swoją koleżankę, zaśmiewała się do łez. Nie dziwi więc, że 27-letnia Susana Gonzalez również została aresztowana. Ona odpowie za stworzenie sytuacji zagrożenia dla dziecka – czytamy w "Chicago Tribune”.

Gdy rany na skórze dłoni znalazła jedna z matek, zawiadomiła szefostwo placówki. Na szczęście w budynku był monitoring - kobiety wpadły, bo wszystkie ich działania uwieczniono na wideo. Za dowód w sprawie posłuży nagranie, na którym widać, jak opiekunka przypala piątkę maluchów. W tym samym czasie w sali znajdowało się 16 dzieci.

Zobacz także: Zabiera dziecko do pracy, bo nie ma miejsca w żłobku

Kobiety natychmiast wyrzucono z pracy. Dodatkowo Cosme została tymczasowo aresztowana. Kolejna rozprawa odbędzie się po Bożym Narodzeniu.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie