REKLAMA
Odświeżone godzinę temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Dagmara Smykla25.03.19 (13:57)

Para "wprosiła się na kawę". Dramat trwał dwa dni

To miał być rewanż za drobną pożyczkę. Nowo poznani "znajomi" przez dwie doby bili i zastraszali 33-latka i jego partnerkę w ich własnym domu.
Policja

Pożyczyła mu pieniądze na jedzenie. 33-letni mieszkaniec Częstochowy poprosił nieznajomą kobietę o pożyczenie kilku złotych. Nieznajoma zaproponowała, że razem z partnerem przyjdzie do niego na kawę w ramach spłaty długu. Spotkanie przebiegało gładko, dopóki goście nie zaczęli pić przyniesionego ze sobą alkoholu.

Sterroryzowali gospodarzy. Para stała się agresywna i zażądała kwoty kilkukrotnie wyższej od pożyczonych przez 33-latka pieniędzy, stale zwiększając odsetki. W pewnym momencie chcieli "odzyskać" ponad 800 zł. Bili też przerażonych gospodarzy pięściami i różnymi przedmiotami, które wpadły im w ręce.

REKLAMA

Kilkukrotnie wysyłali właściciela mieszkania do bankomatu. Gdy wracał bez pieniędzy, rozzłoszczeni goście grozili, że wywiozą go do lasu, tam zakopią i wyniosą wszystkie przedmioty z jego mieszkania - relacjonuje Sabina Chyra-Giereś z częstochowskiej policji.

Po dwóch dniach udało im się wymknąć. Sterroryzowany 33-latek i jego partnerka wykorzystali nieuwagę napastników i uciekli z mieszkania. Zgłosili się do szpitala z licznymi obrażeniami, a do mieszkania wysłano policję. Okazało się, ze pijani napastnicy są dobrze znani funkcjonariuszom. Kobietę w przeszłości aresztowano za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, a jej partner był karany za rozbój, kradzieże i pobicia. Grozi im teraz do 10 lat więzienia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: Tragiczny finał próby rozboju w Dąbrowie Górniczej

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij