Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód

9 kwietnia w trakcie pogrzebu w chińskiej prowincji Liaoning żałobnicy postanowili podarować zmarłemu nietypowy prezent. Zamiast zniczy i wieńców kupili mu luksusowego Mercedesa klasy S. Nagranie, na którym zakopują pojazd w ziemi, obiegło sieć. Global Times zacytował oświadczenie władz.

Zakopali samochód na cmentarzu w Chinach. To przesądZakopali samochód na cmentarzu w Chinach. To przesąd
Źródło zdjęć: © Facebook @Baizeli
Kacper Kulpicki

W tym przypadku żałoba przybrała formę, która natychmiast przyciągnęła uwagę. Na nagraniu uczestnicy uroczystości zdecydowali się na gest, który w Chinach ma swoje kulturowe korzenie, choć w tej skali należy do rzadkości.

Luksusowy samochód — Mercedes klasy S warty ok. 600 tys. zł — pełnił rolę symbolicznego "daru" dla osoby zmarłej. Zamiast pozostać jedynie elementem ceremonii, pojazd został umieszczony w przygotowanym dole i przykryty ziemią.

Samochód zakopany w ziemi podczas pogrzebu
Samochód zakopany w ziemi podczas pogrzebu © Facebook @Baizeli

W tle całego wydarzenia uwagę przyciągał również szczegół, który nie jest bez znaczenia. Na tablicy rejestracyjnej pojazdu widniał numer "8888" — układ cyfr uznawany za wyjątkowo pomyślny.

Ósemka kojarzona jest z bogactwem, powodzeniem i szczęściem, a jej powtórzenie ma wzmacniać ten symboliczny przekaz. W niektórych regionach Chin wciąż obecne są wierzenia związane z zapewnieniem zmarłym "komfortu" w życiu po śmierci.

Władze prowincji Liaoning nie wykazały się zrozumieniem. Wydano oświadczenie, w którym padło sformułowanie o "nielegalnym zakopaniu pojazdu" i naruszeniu przepisów, m.in. związanych z ochroną środowiska.

Dodano, że organizator pogrzebu "działał pod wpływem feudalnych przesądów", a nie zgodnie z polityką władz, by pochówki były "skromne i ekologiczne". Mężczyzna nie poniósł prawnych konsekwencji.

Został pouczony, przyznał się do błędu i współpracuje z urzędnikami — poinformowano w Global Times.

Podczas pogrzebu rozdawano pieniądze?

Podarowany Mercedes nie był długo pod ziemią. Jeszcze w dniu ceremonii podjęto decyzję o jego wydobyciu. Wtedy pojawiły się kolejne plotki dotyczące przebiegu uroczystości i zachowania pogrążonej w żałobie rodziny.

Spekulowano, że część uczestników miała otrzymywać koperty z pieniędzmi. Taki gest również rozumiano jako część ceremonii polegającej na zapewnieniu komfortu i dobrobytu zmarłemu "na tamtym świecie".

Wybrane dla Ciebie
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"