Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
W piątek, 10 kwietnia, polski świat sportu został poruszony tragiczną wiadomością o śmierci Jacka Magiery. Były piłkarz i ceniony trener zasłabł w trakcie porannego biegania w jednym z wrocławskich parków. Mimo szybkiej reakcji służb medycznych nie udało się go uratować. Według informacji policji przekazanych "Faktowi", tragedia miała przyczyny naturalne.
Najważniejsze informacje
- Jacek Magiera zmarł w wieku 49 lat podczas porannego biegu.
- Policja wstępnie wyklucza udział osób trzecich.
- Trener nie zgłaszał wcześniej problemów zdrowotnych.
Okoliczności zdarzenia według policji
Radio Wrocław jako pierwsze poinformowało o śmierci Magiery. "Fakt" skontaktował się z policją, która prowadzi czynności wyjaśniające.
Komisarz Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu wyjaśnił: "W sprawie tragicznej śmierci mężczyzny, do której doszło w Parku Grabiszyńskim, policjanci zostali wezwani na miejsce przez jednego ze świadków. Na miejscu wykonywaliśmy czynności procesowe związane z oględzinami oraz zabezpieczeniem materiału dowodowego. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że doszło do tragedii z przyczyn naturalnych, jednak oczywiście będziemy prowadzili dalsze postępowanie w tym zakresie. Na razie nic nie wskazuje na udział osób trzecich, więc mówimy tutaj o nieszczęśliwym zdarzeniu i tragedii z przyczyn zdrowotnych. Tak jak wspomniałem, wszystkie okoliczności będą szczegółowo wyjaśniane przez wrocławską policję".
Jacek Magiera nie zgłaszał wcześniej problemów zdrowotnych. Policja z Wrocławia prowadzi dalsze czynności mające na celu pełne wyjaśnienie tej tragedii.
Kariera i dorobek Jacka Magiery
Jacek Magiera przez lata był związany z polską piłką nożną, grając między innymi w Rakowie Częstochowa, Legii Warszawa, Widzewie Łódź oraz Cracovii. Po zakończeniu kariery piłkarskiej został trenerem – prowadził zarówno kluby Ekstraklasy, jak i młodzieżowe reprezentacje Polski. Jego nagła śmierć jest ogromną stratą dla środowiska sportowego.