Posłanka Kukiz'15 głosowała za kolegę

Podczas głosowania nad kandydaturą nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, posłanka Małgorzata Zwiercan z ruchu Kukiz'15 zagłosowała "na cztery ręce".

Obraz
Źródło zdjęć: © newspix.pl | Jacek Herok

Takie zachowanie jest niedopuszczalne. W regulaminie Sejmu wyraźnie zabrania się głosowania za innego posła w przypadku jego nieobecności na sali. Za złamanie tej zasady grozi odpowiedzialność karna, a także pozbawienie mandatu. Małgorzata Zwiercan przyznała przed kamerą TVN24, że oddała głos w imieniu Kornela Morawieckiego.

Sprawę potwierdził sam Morawiecki.Miał się źle poczuć i poprosić koleżankę o głosowanie w jego imieniu. Poseł nie widzi w tym nic moralnie złego, chociaż jak sam powiedział, rozumie, że takie zachowanie jest niezgodne z zasadami panującymi w Sejmie.

Takim głosowaniemzainteresowali się posłowie opozycji. Ze względu na złamanie procedury, zażądali powtórzenia głosowania. Marszałek Kuchciński uznał ich postulaty za nieuzasadnione i zamknął dzisiejsze posiedzenie Sejmu.

Zawrzało też na Twitterze:

Podobna sprawa miała miejsce już wcześniej. Napisał o niej Leszek Miller.

O ewentualnych konsekwencjach piszą też dziennikarze:

Wielu przekonuje, że należy zająć się sprawą:

Zobacz także:

Wybrane dla Ciebie