Przerwany lot boeinga. Awaryjne lądowanie samolotu w bazie wojska

Samolot linii Qantas musiał awaryjnie lądować w bazie wojskowej w Nowej Zelandii. Wtedy rozpoczęła się kilkugodzinna izolacja pasażerów boeinga, którzy utknęli w dusznej kabinie na rozgrzanym asfalcie.

Obraz
Źródło zdjęć: © twitter.com
Dagmara Smykla-Jakubiak

Boeing musiał awaryjnie lądować w sobotę rano. Samolot linii lotniczych Qantas miał problemy techniczne. Ostatecznie awaryjnie wylądował w bazie wojskowej Ohakea w Nowej Zelandii, oddalonej o 150 km od docelowego lotniska w Wellington. Początkowo pasażerowie odetchnęli z ulgą, ponieważ lądowanie boeinga przebiegło bez zakłóceń i nikomu nic się nie stało.

Naprawdę musieli lądować, bo z tego co wiem, klapy skrzydeł po prostu przestały działać. W powietrzu nie mogli z tym nic zrobić - powiedział pasażer lotu QF171.

Wtedy zaczęła się czterogodzinna izolacja pasażerów. Boeing został skierowany do bazy wojskowej, ponieważ dysponowała najlepiej wyposażonymi służbami ratowniczymi i przeciwpożarowymi. Na samolot czekały wozy strażackie, a pasażerowie poznali bardzo nieprzyjemne wieści.

Zobacz też: W Smoleńsku znaleziono szczątki. Badania DNA zdradziły do kogo należały

Gospodarze nie pozwolili pasażerom opuścić samolotu. Baza wojskowa nie ma odprawy celnej, więc podróżni musieli przez cztery godziny siedzieć w samolocie w prażącym słońcu. Personel pokładowy szybko wyłączył klimatyzację, więc jak donoszą pasażerowie, wszyscy "piekli" się w kabinie.

QF171 Nie można opuścić samolotu, ponieważ nie ma odprawy celnej, nie można odlecieć zepsutym samolotem, nie można dostać samolotu zastępczego jak na zwykłym lotnisku. Trudny problem do rozwiązania - złościła się pasażerka Qantas na Twitterze.

Wypuszczono ich z samolotu, kiedy służby celne przyjechały z Wellington. Po czterech godzinach pasażerowie zostali zabrani autobusem do Wellington, do którego miał lecieć boeing. Rzecznik prasowy Qantas przeprosił pasażerów za niedogodności, ale podkreślił, że bezpieczeństwo jest dla linii najważniejsze. Niektórzy podróżni rozważają pozew przeciwko przewoźnikowi, podkreślając, że wszyscy byli bliscy omdlenia w dusznej kabinie - informuje nowozelandzki serwisl Stuff.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
37-letnia Anita zginęła przez pijanego kierowcę. Wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb
37-letnia Anita zginęła przez pijanego kierowcę. Wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb
Zmarła córka ostatnich właścicieli Lewkowa. Było o nich głośno za sprawą Putina
Zmarła córka ostatnich właścicieli Lewkowa. Było o nich głośno za sprawą Putina
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje