Robert Redford nie żyje? Głupia wpadka stacji telewizyjnej

Wiele znanych osobistości było już wirtualnie uśmiercanych. Coś takiego spotkało właśnie Roberta Redforda – znanego amerykańskiego aktora i reżysera - donosi "The Independent".

Obraz
Źródło zdjęć: © East News | UPI Photo / eyevine

Wszystkiemu winny był Tweet. Pojawił się na koncie Sky Breaking News. Według jego autora Robert Redford miał umrzeć po wypadnięciu z wózka golfowego:

Na Twitterze pojawiły się wpisy ludzi, którzy opłakiwali jego śmierć. Jak się okazało – niepotrzebnie. Pogłoski o rzekomym odejściu aktora zdementował jego przedstawiciel. Robert może zatem powiedzieć słynny cytat Marka Twaina:

Wieści o mojej śmierci są mocno przesadzone.

Póki co nie wiadomo, czy stacja telewizyjna zostanie pozwana przez aktora . Robert Redford to prawdziwa ikona kina. 79-letni aktor i reżyser ma za sobą wiele świetnych filmów. Można do nich zaliczyć m.in. „Wielkiego Gatsby'ego”, „Pożegnanie z Afryką” czy „Zaklinacza koni”. W 1981 roku Redford dostał Oskara za reżyserię filmu „Zwyczajni ludzie”.

Wybrane dla Ciebie