Sędzia nie miał litości. Aktywiści skazani na egzekucję

Sąd Najwyższy w Bahrajnie podtrzymał karę śmierci dla dwóch prodemokratycznych aktywistów. Mężczyźni zostali skazani za zabójstwo policjanta, którego mieli dokonać w 2014 roku. Organizacje zajmujące się prawami człowieka twierdzą, że wyrok jest czysto polityczny.

Obraz
Źródło zdjęć: © Twitter
Radosław Opas

Wyrok został podtrzymany. Decyzję sądu bahrajńskiego utrzymującą w mocy karę śmierci dla Hussaina Al Moosy i Mohammeda Ramadana i ogłoszono 8 stycznia. Orzeczenie zostało wydane po raz drugi po tym, jak w październiku 2018 roku sąd kasacyjny uchylił poprzedni wyrok skazujący ich za rzekome zabójstwo policjanta i próbę dokonania zamachu terrorystycznego. Mężczyźni wciąż mają możliwość złożenia apelacji.

Organizacje międzynarodowe alarmują. Instytucje działające na rzecz ochrony praw człowieka na świecie wezwały władze Bahrajnu do ponownego przeprowadzenia procesu. Eksperci uważają, że skazani mężczyźni zostali skazani na podstawie fałszywych dowodów. O zmianę decyzji sądu zaapelowała także Unia Europejska.

Unia Europejska wzywa władze Bahrajnu do zatrzymania egzekucji dwóch oskarżonych osób oraz zapewnienia, że ponowny proces będzie zgodny z międzynarodowym prawem i obowiązującymi standardami – napisała w komunikacie Europejska Służba Działań Zewnętrznych.

Mężczyźni mieli być torturowani. Al Moosa i Ramadan twierdzą, że podczas pobytu w areszcie strażnicy niejednokrotnie bili ich pałkami i metalowymi prętami. Odmawiano im także modlitwy oraz zmuszano do stania w celi przez kilka dni, nie dając im przy tym żadnego jedzenia.

33 i 37-latek to znani działacze w Bahrajnie. Obaj popularność zdobyli w 2011 roku, kiedy to brali udział w krajowych protestach. Aresztowano ich w 3 lata później w 2014 roku. Dyrektor Bahrajńskiego Instytutu Praw i Demokracji oświadczył, że wyrok Sądu Najwyższego "jest niczym innym jak zabójstwem politycznym i całkowitą kpiną z wymiaru sprawiedliwości".

Zobacz także: Miasto uprowadzonych dzieci

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Turystka spędziła 6 tygodni w areszcie ICE. "Nie jedźcie teraz do USA"
Turystka spędziła 6 tygodni w areszcie ICE. "Nie jedźcie teraz do USA"
"Zimowe jagody" w lasach. Leśnicy alarmują. Lepiej ich unikaj
"Zimowe jagody" w lasach. Leśnicy alarmują. Lepiej ich unikaj
"Odwrócone członkostwo” dla Ukrainy? Zełenski celuje w 2027 rok
"Odwrócone członkostwo” dla Ukrainy? Zełenski celuje w 2027 rok
Meksyk w ogniu. Została uwięziona w hotelu. "Będziemy się modlić"
Meksyk w ogniu. Została uwięziona w hotelu. "Będziemy się modlić"
Xi do Kim Dzong Una: gratulacje i apel o "nowy rozdział"
Xi do Kim Dzong Una: gratulacje i apel o "nowy rozdział"
Nagłe zawieszenie księdza. Parafianie stoją za nim murem
Nagłe zawieszenie księdza. Parafianie stoją za nim murem
Panika na lotnisku. Wstrząsające obrazki z Meksyku
Panika na lotnisku. Wstrząsające obrazki z Meksyku
Koniec spokojnej pogody. Nad Polską chłodny front
Koniec spokojnej pogody. Nad Polską chłodny front
Awantura w Radomiu. Nie żyje radny. Ujawnił jego ostatnie słowa
Awantura w Radomiu. Nie żyje radny. Ujawnił jego ostatnie słowa
Tragedia we Lwowie. To ona zaginęła w zamachu
Tragedia we Lwowie. To ona zaginęła w zamachu
Schorowany 40-latek zniknął. Szedł w stronę jeziora. Oto finał
Schorowany 40-latek zniknął. Szedł w stronę jeziora. Oto finał
Syn zamieścił napis na grobie Tomasza Komendy. Trwa postępowanie ws. spadku
Syn zamieścił napis na grobie Tomasza Komendy. Trwa postępowanie ws. spadku