Spadł z trzeciego piętra hotelu na Ibizie. Nie przeżył

28-latek spał na gzymsie hotelu Jet Apartments w Playa d'en Bossa po zakrapianej imprezie.

Obraz
Źródło zdjęć: © Pixabay.com

Mężczyznę reanimowano 45 minut. Mimo tego przybyłym na miejsce ratownikom nie udało się go uratować. Na miejscu pojawiła się też policja. Jak podaje brytyjski "The Sun", śledczy ustalili, że w pokoju 28-latka trwała duża impreza.

Na podłodze pokoju leżały porozrzucane butelki po alkoholu. Znaleźliśmy też kilka pojemników po gazie rozweselającym – podaje serwis powołujący się na źródła w lokalnej policji.

Pierwsze ustalenia mówią o tym, że mężczyzna wcale nie chciał skoczyć do pobliskiego basenu. Zginął przez to, że kiedy inni imprezowali, on poszedł położyć się na gzymsie między balkonem jego pokoju, a sąsiednim. Najprawdopodobniej zasnął.

Brytyjska policja ostrzega wszystkich imprezowiczów. Używanie gazu rozweselającego jest bardzo niebezpieczne szczególnie w połączeniu z alkoholem. Ma on silne właściwości nasenne, co w połączeniu z wypitymi trunkami może mieć tragiczne skutki. Potwierdzają to policyjne statystyki, które odnotowały przypadki śmierci właśnie po zażyciu gazu.

To już kolejna ofiara wśród turystów na Ibizie w ciągu ostatnich dni. 6 sierpnia zginął tam inny Brytyjczyk, który spadł z czwartek piętra. Według policji chciał dostać się do swojego pokoju przez balkon, ponieważ zapomniał klucza.

Zobacz też: Wczasy w PRL

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie