Sprytna 82-letnia staruszka wykiwała oszusta

Starsza pani z Lublina nie straciła zimnej krwi, kiedy odebrała telefon od oszusta podającego się za dalekiego krewnego. Mężczyzna chciał wyłudzić 25 tysięcy zł.

Obraz
Źródło zdjęć: © Policja

45-latek zadzwonił na domowy numer potencjalnej oriary.

Babciu, to ja wnuczek, wiesz jak mam na imię? - usłyszała w słuchawce telefonu lublinianka.

Bogdan, to Ty? - zapytała kobieta, wymyślając naprędce imię.

Kiedy dzwoniący potwierdził, kobieta miała pewność, że rozmawia z oszustem. Fałszywy wnuczek prosił o pomoc. Mówił, że potrzebuje 25 tys. zł, by zapłacić za szkodę, którą wyrządził, gdy spowodował wypadek samochodowy - informuje KWP w Lublinie.

Podczas rozmowy w mieszkaniu przebywała dorosła wnuczka kobiety. Starsza pani gestami dała jej znać, by powiadomiła policję.

Kobieta ustaliła, że paczkę z pieniędzmi zrzuci przez okno. „Wnuczek” powiedział jej, że sam nie może przyjechać, ale pod oknem będzie jego kolega. W tym czasie na miejsce dotarł patrol z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Policjanci zatrzymali sprawcę na gorącym uczynku. Nie był to jego pierwszy konflikt z prawem. Był wcześniej karany za kradzież z włamaniem.

Zatrzymany usłyszał już zarzuty. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i podejrzany został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące Grozi mu do 8 lat więzienia.

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Autor: Olga Mazur

Wybrane dla Ciebie