Wróć na
aktualizacja

Sydney zalane. Po pożarach nadszedł kolejny kataklizm

43
Podziel się

Australijskie Sydney jest świadkiem największych ulew od 30 lat. Jak na razie deszcz pomógł w ugaszeniu dręczących okolicę pożarów, ale dalsze opady mogą być powodem kolejnej katastrofy.

W Sydney woda zalała plaże. Miniony weekend był najbardziej deszczowym w tym mieście od ponad 20 lat.
W Sydney woda zalała plaże. Miniony weekend był najbardziej deszczowym w tym mieście od ponad 20 lat. (Getty Images, Brook Mitchell)

W ciągu ostatnich trzech dni na obszar miasta spadło trzykrotnie więcej wody niż średnio w ciągu całego lutego. Pod wodą znajduje się m.in. część głównej stacji kolejowej, a 100 tysięcy domów pozbawionych jest prądu. W ciągu samego weekendu służby musiały interweniować ponad 10 tysięcy razy. Zamkniętych zostało kilkanaście szkół.

Sydney poważnie zagrożone

Z początku ulewne deszcze zostały przyjęte z ulgą. W całym stanie Nowa Południowa Walia, którego stolicą jest Sydney, w czasie weekendu udało się zdusić wiele pożarów - przede wszystkim wyjątkowo niszczący pożar Currowan, który trwał od 74 dni, doprowadzając do zniszczenia setek tysięcy hektarów zieleni.

Zobacz też: Wenecja zmaga się z powodzią

Jednak tamtejsze biuro meteorologii powstrzymuje przed optymizmem. Panująca w ostatnich latach susza oraz trwające pożary sprawiły, że ziemia jest wyjątkowo niezdolna do przyjmowania wody, która zamiast wnikać, przemienia się w niebezpieczny, rwący potok. Pozostałości spalonych domostw i drzew ponoszone są z nurtem, zagrażając kolejnym obszarom.

Dodatkowe obawy budzi fakt, ze w szybkim tempie napełniają się zbiorniki elektrowni wodnych. W zalewie tamy Warrgagamba, głównym rezerwuarze wody dla miasta, poziom wody podniósł się dwukrotnie w ciągu tygodnia, dochodząc do 60 proc. Jeśli deszcze nie ustaną, sytuacja może stać się krytyczna.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

KOMENTARZE
(43)
Maniek
4 miesiące temu
a co z globalnym ociepleniem, ponoć pożary były jego wynikiem (mimo że iż policja w Australii mowiła że ponad 80% przypadków to jak podpalenia wywołane przez ludzi) co jest grane, gdzie Greta gdzie ekolodzy ??
Jamicz
4 miesiące temu
Po deszczach wszystko pięknie odrośnie...
stefan
4 miesiące temu
sterowanie pogodą...czkawką się odbija !!!!
bolo
4 miesiące temu
Tak w tej Australii jest ogólnie bardzo gorący klimat i z tego mogą brać się te wszystkie kataklizmy. Gorące, rozgrzane do ekstremalnie wysokich temperatur cyrkuluje z dużą prędkością ku górze, bo jest bardzo lekkie, to cięższe z ogóry, zimne schłodzone na dużej wysokości wędruje z kolei w dół, pociągają te masy powietrza za sobą chmury, które na niższej wysokości skraplają się i mamy te obfite deszcze. Woda parująca z ziemi, jak jest gorąco, tworzy kolejne chmury i zjawisko przybiera na sile, w atmosferze jest coraz więcej pary wodnej, z która przy pewnej granicznej ilości kondensuje z pary nasyconej w wodę ciekłą, tak bym to tłumaczył.
Olek
4 miesiące temu
Co wy z tym Bogiem? W czasie II wojny sie nie odezwał a teraz mówi?
Najnowsze komentarze (43)
Haa
4 miesiące temu
Git by bylo jakby takie zalania byly podczas pozarow, wieksze rzeki by wylewaly :D
WIERZACA
4 miesiące temu
AUSTRALIA MA COŚ NA SUMIENIU ZE PLAGI IDA Z NIEBA NAWRACAJCIE SIE BO ZGINIECIE
ana
4 miesiące temu
Australia sobie poradzi,modlić się trzeba za Chiny.I w sumie za cały świat.
hhhhh
4 miesiące temu
a kiedyś zesłańcy i pierwsi osiedleńcy żyli bez prądu i królowej Anglii to nie interesowało
Klops
4 miesiące temu
Wina Tuska
brąchacz
4 miesiące temu
Za mocno się modlili o deszcz.
hak
4 miesiące temu
a co to jest bóg?
babajaga
4 miesiące temu
Pan Bog zlitowal sie nad strazakami, pomaga im zagasic.
stefan
4 miesiące temu
sterowanie pogodą...czkawką się odbija !!!!
Jamicz
4 miesiące temu
Po deszczach wszystko pięknie odrośnie...
bolo
4 miesiące temu
Tak w tej Australii jest ogólnie bardzo gorący klimat i z tego mogą brać się te wszystkie kataklizmy. Gorące, rozgrzane do ekstremalnie wysokich temperatur cyrkuluje z dużą prędkością ku górze, bo jest bardzo lekkie, to cięższe z ogóry, zimne schłodzone na dużej wysokości wędruje z kolei w dół, pociągają te masy powietrza za sobą chmury, które na niższej wysokości skraplają się i mamy te obfite deszcze. Woda parująca z ziemi, jak jest gorąco, tworzy kolejne chmury i zjawisko przybiera na sile, w atmosferze jest coraz więcej pary wodnej, z która przy pewnej granicznej ilości kondensuje z pary nasyconej w wodę ciekłą, tak bym to tłumaczył.
6er6o6lio
4 miesiące temu
To niech Sydney wyśle e_maila do papieża z prośbą aby odmówił za nich 1/10 różańca ! :)
Olek
4 miesiące temu
Co wy z tym Bogiem? W czasie II wojny sie nie odezwał a teraz mówi?
Ostatni brzeg
4 miesiące temu
czarna zaraza watykańska się przemodliła i za dużo deszczu spadnie ! https://vk.com/henryk69
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić