Szpital i obryzgana krwią koszula. Tak wyglądają "egzotyczne wakacje" rezydentów

Dziennikarze TVP Info piszą o "kontrowersjach" wokół rezydentów. Ich zdaniem żyją oni ponadprzeciętnie dobrze - jeżdżą na wakacje do zagranicznych kurortów i jedzą kanapki z kawiorem. Okazało się jednak, że ich zdjęcia z zagranicznych wojaży to nie zachwycające krajobrazy, a raczej obryzgane krwią koszule. - TVP ma reportaż (...) jak przez półtorej godziny reanimujemy dziecko - oburza się w rozmowie z WP Paweł Szczuciński.

Wyjazd Katarzyny Pikulskiej do Kurdystanu
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Paweł Szczuciński
Piotr Barejka

Paweł Szczuciński, jeden z rezydentów, był razem z Katarzyną Pikulską na misji w Kurdystanie - TVP ma reportaż z pracy mojej i Kasi, jak reanimujemy przez półtorej godziny dziecko. Pokazali fragment w dzienniku, a teraz robią z nas turystów! - oburza się w rozmowie z Wirtualną Polską.

- Internauci, przeglądając profile internetowe Katarzyny Pikulskiej, odnaleźli szereg zdjęć z jej zagranicznych wojaży - czytamy na łamach portalu tvp.info, który opublikował zdjęcia z mediów społecznościowych protestujących rezydentów. Katarzyna Pikulska miała odwiedzić Maltę, Tanzanię, Las Vegas, Rumunię i... Kurdystan.

Reportaż Telewizji Polskiej, pokazujący pracę rezydentów na misji w Kurdystanie, wciąż dostępny jest w sieci.

Wojaże, na których ratowali życie

Podczas misji młodzi lekarze pomagali ofiarom wojny. Kilkadziesiąt kilometrów od spływającego wtedy krwią Mosulu, w Erbilu, stolicy irackiego Kurdystanu. Na oddział ratunkowy zgłaszało się osiemset pacjentów na dobę.

- Wyjeżdżamy na misje jako wolontariusze zespołu ratunkowego Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, nie otrzymujemy za to wynagrodzenia - podkreśla Paweł Szczuciński.

Obraz
© Facebook.com | Paweł Szczuciński

- Tak się "bawimy" na wyjazdach - gorzko komentuje zdjęcia Szczuciński, który opublikował fotografie w mediach społecznościowych. Dziennikarze TVP nazwali Katarzynę Pikulską "twarzą protestu" i podkreślili, że egzotyczne zakątki świata odwiedza regularnie. Egzotyczne wakacje, jak widać, mogą nieco różnić się od barwnych fotografii w katalogach biur podróży.

Obraz
© Facebook.com | Paweł Szczuciński

Poza zagranicznymi podróżami dziennikarze TVP podkreślali, że protestujący lekarze żyją znacznie lepiej, niż przeciętny obywatel. - Gustuje w kanapkach z kawiorem i drogich trunkach - czytamy o, jak TVP nazywa Tomasza Rynkiewicza, "gwieździe protestów".

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia