o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na

Trójkąt Bermudzki nie jest jedyny! Odkryto inną zagadkową pułapkę morską

72
Podziel się

Kiedy mówi się o zagadkowych zaginięciach samolotów i statków, większości ludzi od razu przychodzi na myśl Trójkąt Bermudzki. To jednak nie jest jedyny obszar otoczony licznymi zagadkami morskimi i lotniczymi. Podobną opinię ma również dwustukilometrowy morski pas, który oddziela Tasmanię od Australii. Badacze zagadek są przekonani, że na obszarze Cieśniny Bassa dochodzi do kosmicznych porwań!

Trójkąt Bermudzki nie jest jedyny! Odkryto inną zagadkową pułapkę morską
(Świat na dłoni)
bDJnFVTp

Miejsce, gdzie narodziła się czarna skrzynka. Cieśnina Bassa zapisała się w historii również tym, że wiąże się z nią wynalezienie tzw. czarnej skrzynki, czyli urządzenia rejestrującego lot, które pomaga w odkryciu przyczyn wypadków lotniczych. Skonstruował ją w 1958 roku australijski naukowiec, który pracował w ośrodku badań lotniczych w Melbourne. Nazywał się David Warren, a temu, jak pomóc w wyjaśnieniu trudnych przypadków wypadków lotniczych, poświęcił niemal całe życie. Podczas takiego wypadku życie stracił jego ojciec.

W październiku 1978 roku do bazy lotniczej w australijskim Melbourne zgłosił się 20-letni pilot Frederick Valentich, który w małym samolocie zmierzał na wyspę King. Pytał, czy na obszarze jego lotu znajduje się jakiś inny samolot. Dyspozytor odpowiedział mu, że nie.

Widzę nade mną wielki samolot. Ma cztery wielkie punkty świetlne, podobne do świateł lądowania. Właśnie przeleciał jakieś tysiąc stóp nade mną - zgłosił do wieży lotów Valentich.

bDJnFVTr

Dyspozytor mu jednak nie dowierzał. "Czy możesz potwierdzić, że chodzi na pewno o samolot?" - zapytał.

Nie, porusza się zbyt szybko. Może to samolot wojskowy? - zastanawiał się pilot.

*Na obszarze tym nie zgłoszono jednak żadnego lotu. *Dalsza rozmowa pilota z wieżą kontroli, która jest zarejestrowana w oficjalnych dokumentach, nabierała dramatyzmu. "Ten obiekt zbliża się do mnie od wschodu. Wygląda to tak, jakby grał ze mną w jakąś grę. Przeleciał dwa, trzy razy tuż nade mną z ogromną prędkością" - zgłosił pilot. Dyspozytorzy zwrócili się do Valenticha, aby ten opisał dziwny obiekt. Ponoć był długi i połyskiwał zielonymi światłami. Ostatnie słowa pilota brzmiały: Silnik mi nawala, muszę dotrzeć na wyspę King. Boże, ten dziwny obiekt znów się wznosi nade mną. To nie jest samolot… Po tych słowach z radia słychać było już tylko szum.

bDJnFVTx

Coś innego niż kosmici? Natychmiastowa akcja ratunkowa nie przyniosła praktycznie żadnych skutków – ratownikom nie udało się znaleźć ani samolotu, ani 20-letniego pilota. Przypadek został zaklasyfikowany jako niewyjaśniony, ale szybko zaczęły się mnożyć teorie o tym, co właściwie mogło się stać. Wśród oficjalnych teorii pojawiła się ta, która mówiła, że młodego pilota zmyliły światła latarni z przylądka Otway i wyspy King. Inna mówi o tym, że mogło to być pewne zjawisko atmosferyczne, a światła pochodziły z Wenus, Marsa, Merkurego i bardzo jasnej gwiazdy Antares. Wielu ludzi było jednak przekonanych, że pilot zobaczył statek pozaziemski.

Światła na niebie. Wyniki prywatnego śledztwa opublikował później również australijski pisarz i dziennikarz John Pinkney, któremu udało się zgromadzić świadectwa kilku mieszkańców wyspy King mających związek z zaginięciem pilota Valenticha. Miejscowi potwierdzili, że w tym czasie rzeczywiście widzieli na niebie dziwne światła, a jeden z nich twierdził, że ujrzał, jak nad samolotem Valenticha pojawiła się promieniejąca na zielono tarcza. Zdaniem Pinkeya ten przypadek nie był pierwszym zagadkowym zaginięciem samolotu na tym obszarze. Podobny miał miejsce w 1920 roku, a po nim nastąpił szereg kolejnych.

Porwanie czy sabotaż? Na pierwsze strony gazet trafił również przypadek wypadku lotniczego z 1972 roku, kiedy to nad Cieśniną Bassa zaginął mały samolot z dwoma osobami na pokładzie. Maszyna zniknęła bez śladu, podobnie jak kilka lat później samolot Valenticha. Oprócz badaczy zagadek przypadkiem zajęli się również zwolennicy teorii konspiracyjnych. Jedną z zaginionych w wypadku była wówczas obrończyni środowiska naturalnego Brenda Hean, która leciała do Tanzanii, aby protestować przeciw budowie elektrowni na jeziorze Padder. Czy możliwe jest, że ktoś sabotował samolot, aby Hean nie dotarła na spotkanie? Jak wynika z niektórych doniesień na krótko przed odlotem samolotu ktoś włamał się do hangaru. Nie udało się jednak tego udowodnić.

Zobacz także: Zobacz także: Sprawdziliśmy, co dzieje się z ciałem pilota po katapultacji
bDJnFVTy

Niebezpieczny fragment morza. Cieśnina między Australią a Tasmanią ostatnio zyskała złą sławę również wśród marynarzy. Nawet doświadczone wilki morskie uważają to miejsce za jeden z najtrudniejszych obszarów do podróżowania, bowiem od XVIII w. podczas burz zaginęło tu ponad 800 statków. Nic dziwnego, że brzegi wyspy King zaczęto nazywać Wybrzeżem Wraków. Na tym odcinku morza prądy morskie są niezwykle silne, a wichry wieją w odwrotnym kierunku. Ta kombinacja prowadzi do tego, że na powierzchni morza tworzą się nawet 15-metrowe fale, które mogą pokryć każdy statek na swej drodze. Co więcej, dno jest grząskie, a w niektórych miejscach morze ma głębokość zaledwie 50 metrów.
Wielka tragedia w świecie sportu

Swoją krwiożerczość Cieśnina Bassa pokazała w 1998 roku. Wtedy to w morskiej cieśninie odbywały się tradycyjne regaty Sydney–Hobart, jednak nawet nowoczesne technologie nawigacyjne nie ustrzegły uczestników przed piekłem, które przygotowała dla nich cieśnina. W falach zatonęło łącznie pięć statków, a sześciu żeglarzy straciło życie. Wśród uczestników konkursu ta nieszczęsna edycja została nazwana „czarnym rocznikiem”. Chociaż doświadczeni żeglarze pływali na tych wodach od 1945 roku, jeszcze nigdy nie doszło tu do takiej tragedii. Burza szalała na morzu z taką siłą, że do mety dotarło zaledwie 44 z 155 konkurujących statków.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

bDJnFVTz

**Więcej w nowym numerze "Świata na dłoni"

bDJnFVTS
Źródło:
KOMENTARZE
(72)
asfdgfhg
3 lata temu
Wielu ludzi śmieje się z kosmitów itd., ale kiedyś dojdzie do wojny z nimi. Jak zabraknie im surowców to przylecą na Ziemię by ją eksploatować/.
doc
3 lata temu
Nie łudźmy się we wszechświecie są tryliony cywilizacji my jesteśmy też kosmitami jak tysiące różnych form życia na naszej planecie. Zwyczajnie nie potrafimy się przemieszczać w kosmosie i dlatego uważamy się za jedyną planetę z życiem. Gdyby zebrać wszystkie ziarenka piasku ze wszystkich plaż na ziemi to nie była by nawet część gwiazd jaką już obserwujemy. A my jesteśmy tylko jedną z planet wokół takiej jednej gwiazdy.
c
3 lata temu
To nie możliwe, żeby w całym ogromie kosmosu, była tylko jedna myśląca cywilizacja. Było by to straszne marnowanie przestrzeni Wszechświata. Skądś musiało przywędrować życie !!!!!!! Pytanie, skąd.
bDJnFVTT
wujek
3 lata temu
Ci kosmicie bacznie obserwują, co dzieje sie na Ziemi np. w Europie. Pewnie nie mogą się nadziwić, że tyle czarno-brązowych postaci dzień w dzień z różnych stron podąża do Europy. To dla nich wyjątkowo zagadkowe zjawisko. Może nadlecą któregoś dnia nad Brukselę i pogadają z KE w tej sprawie ! Może pomogą rozwiązać problem emigrantów ?
A.Ka
3 lata temu
My jesteśmy kosmitami.
Najnowsze komentarze (72)
beee
3 lata temu
obroni wtedy nas super hybryda KACZORYDZYK !!!ha ha
jim
3 lata temu
to jest dziwne nie możliwe
Polyglota
3 lata temu
Gimbaza pisze te artykuły. Tasmania to stan Australii więc nie można pisać, że cieśnina oddziela Tasmanię od Australii bo to totalna głupota. Jeżeli już to cieśnina oddziela wyspę Tasmania od kontynentu Australijskiego.
Jaro z kotem
3 lata temu
tak w Smoleńsku też zielony pas z kosmitami jednym z nich macior
miśka33
3 lata temu
A dlaczego na zdjęciu jest TAP Portugal??? :P
Zgred
3 lata temu
Jeżeli to są kosmici,to w przypadku gdyby nas chcieli zlikwidować to już dawno by to zrobili.Dla nich możemy być rezerwatem ,który zostawili własnemu losowi i rozwojowi,aż dojdziemy do poziomu rozwoju gdy będą mogli nas zaakceptować jako istoty spełniające warunki inteligencji kosmicznej. Jako istoty myślące jesteśmy bardzo agresywni wobec siebie,a to się może nie podobać kosmitom.
Jimmy
3 lata temu
trzeba było nie siadać za stery po LSD !
edi
3 lata temu
To zdarzyło się kilkanaście lat temu ,widziałem świecącą kule nad lasem koło miejscowości Święta Lipka ,obiekt z pozycji zawieszenia ruszył i odleciał z dużą prędkością,też informacja o tym obiekcie była w radiu, działo się to gdzieś na południu .Wierze że kosmici istnieją .
bDJnFVTL
fg
3 lata temu
Moze i ten samolot co zniknal wpadl w cos takiego.
Kosmitron
3 lata temu
Jam jest Elita...drżyjta tita tita...
tadek-lutek
3 lata temu
Polacy, nic się nie stało!
ktosiek
3 lata temu
a ty co, jeden z kosmitow ze tak wiesz co maja w planqch na najblizsze kilka lat???? Czlowieku.. wez sobie prace znajdz a nie swirujesz pawiana. Za duzo gwiezdnych wojen sie naogladqles
Michał
3 lata temu
UFO to są samoloty naszych pra prawnukòw którzy badają historie ludzkości.
MM
3 lata temu
UFO juz tu jest Nikt mi nie powie że Ci z PiSu są z naszej planety
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić