Jak wynika z informacji PAP, pierwsze tygodnie wakacji nie były dla Zakopanego rekordowe. Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać od drugiego weekendu lipca. Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG) wskazał, że właśnie wtedy liczba turystów zaczęła szybko rosnąć. Więcej gości oznacza większy ruch na Krupówkach, w restauracjach i hotelach, co dobrze widać również na miejskich kamerach.
Arabów jest mniej niż przed rokiem, ale nadal ich widać
W tym sezonie do Zakopanego przyjechało mniej turystów z krajów arabskich niż rok temu. Nie oznacza to jednak, że zniknęli z miasta. – Wbrew pojawiającym się publikacjom w szeroko rozumianych mediach, nie ma najazdu turystów arabskich na Zakopane. Na pewno nie przekroczymy 50 procent liczby turystów arabskich z zeszłego roku – mówił Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
Dlaczego turyści z krajów arabskich wybierają Zakopane?
Jak podkreślał w rozmowie z WP burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz, goście z Bliskiego Wschodu cenią Podhale przede wszystkim za przyrodę, bezpieczeństwo i klimat. – Turyści z krajów arabskich bardzo lubią do nas przyjeżdżać. Wiedzą, że w Polsce jest zielono, bezpiecznie, czysto i niedrogo z ich perspektywy, więc korzystają z tego – mówił.
Samorządowiec zwracał również uwagę na znaczenie przywracanych połączeń lotniczych między Polską a krajami Zatoki Perskiej, które ułatwiły powrót zagranicznych gości.
Miasto przygotowuje nowe udogodnienia
Zakopane rozwija także ofertę dla turystów. Od maja funkcjonuje Karta Turysty oparta na kodach QR, dzięki której odwiedzający mogą korzystać ze zniżek na atrakcje, usługi i ofertę gastronomiczną.
Przedstawiciele miasta liczą, że rozwiązanie ułatwi korzystanie z lokalnej oferty i pomoże lepiej zarządzać ruchem turystycznym w okresach największego zainteresowania, takich jak przełom lipca i sierpnia, kiedy Krupówki ponownie wypełniają się spacerowiczami z Polski i zagranicy.