Tutaj zablokowali Ubera. Firma znika z rynku

Dobra wiadomość dla węgierskich taksówkarzy. Od 24 lipca Uber zawiesza działalność przewozu osób.

Domyślny opis zdjęcia na stronę główną
Źródło zdjęć: © o2.pl

W stolicy Węgier Ubera już nie wezwiemy. Firma zapowiedziała, że znika z Budapesztu, jedynego węgierskiego miasta, w którym działała. A wszystko za sprawą ustawy, która umożliwia blokowanie stron internetowych oferujących usługi taksówkarskie niezgodnie z przepisami.

Kilkanaście miesięcy lobbyingu przyniosło efekty. Uber działał na Węgrzech od listopada 2014 r. Od momentu pojawienia się firmy nad Dunajem węgierscy taksówkarze protestowali, blokowali ulice i domagali się odpowiednich regulacji usług transportowych, twierdząc, że Uber to nieuczciwa konkurencja. W końcu sprawą zajął się parlament. W czerwcu głosami rządzącej partii Fidesz przyjęto prawo pozwalające blokować dostęp do „nielegalnych internetowych usług transportowych”.

Celem ustawy jest ochrona pracujących zgodnie z przepisami, płacących podatki węgierskich przedsiębiorców oraz zapobieganie świadomemu omijaniu przepisów - powiedział sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Narodowego Janos Fonagy.

Zawieszenie usług oznacza zwolnienie ok. 1200 zawodowych kierowców. Według danych Ubera z aplikacji korzystało ponad 160 tys. osób, z czego 40 proc. stanowili cudzoziemcy. Polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów odmówił interwencji w sprawie usługi przewozowej UberPOP, a zarazem stwierdził, że sprzyja ona wzrostowi konkurencyjności na rynku usług przewozowych.

Autor: Sylwia Owca

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie