Ukraiński zespół zatrzymany na granicy. Stanowił "zagrożenie"

Straż Graniczna nie wpuściła do Polski zespołu Ot Vinta z Ukrainy. Powód? Stanowili „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”.

Obraz
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC BY-SA

Ukraiński zespół miał wystąpić podczas imprezy "Noc na Iwana Kupała" w Przemyślu. To spotkanie organizowane przez ukraińską mniejszość. Straż Graniczna zatrzymała zespół na przejściu granicznym z Ukrainą Uściług-Zosin.

Organizacja kibiców przemyskiej „Polonii” oskarżyła zespół „o promowanie ideologii banderowskiej”. Na tej podstawie prezydent Przemyśla, Robert Choma, wymusił na miejscowym oddziale Związku Ukraińców w Polsce odwołanie imprezy - napisał na Facebooku Piotr Tyma, Prezes ZUwP.

*Sprawą zainteresowała się „Wyborcza”. *Dziennikarze potwierdzili u komendanta Nadubożańskiego Oddziału Straży Granicznej, że zespół rzeczywiście został zatrzymany. Powodem było „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego” i zagrożenie „dla stosunków międzynarodowych”. Nic więcej nie chciał powiedzieć.

*Okazało się, że środowiska narodowe oprotestowały występ Ot Vinta. * Stwierdziły, że grupa wychwala sprawców rzęzi wołyńskiej. W liście wysłanym do prezydenta Przemyśla napisali, że członkowie zespołu „biorą czynny udział w gloryfikacji OUN-UPA”. Dowodem na to miały być zdjęcia publikowane w mediach społecznościach. Prezydent obiecał zareagować. Nie chciał dopuścić do ewentualnych zamieszek.

Autor: Izabela Kowalik

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie