Wielka Brytania. Pedofil wykorzystał małe dziecko. Zmarł w więzieniu

Pedofil Jared Perry zmarł w więzieniu Parc w Wielkiej Brytanii. Był w trakcie odsiadywania 17-letniego wyroku za wykorzystywanie seksualne dzieci na terenie Wielkiej Brytanii. Przyznał się do 10 różnych przestępstw, a najmłodsze dziecko, jakie wykorzystał, miało kilka miesięcy.

pedofil wielka brytania
Źródło zdjęć: © iStock.com
Aldona Brauła

Pedofil został aresztowany w styczniu po tym, jak przyznał się do szeregu napaści seksualnych. Po kilku tygodniach od zatrzymania próbował odebrać sobie życie. Zmarł 6 listopada w więzieniu w Wielkiej Brytanii. Przyczyny nie są na razie znane.

Pedofil sam przyszedł a komisariat policji w Aberystwyth (Walia) i poprosił o rozmowę z funkcjonariuszem. W trakcie sześciu przesłuchań Perry ujawnił wszystko, co zrobił.

Mężczyzna molestował zarówno chłopców, jak i dziewczynki. Niektóre dzieci miały mniej niż sześć miesięcy. Sąd stwierdził, że 32-latek stanowił "wyjątkowo wysokie ryzyko" dla dzieci.

Zobacz także: Czarzasty: pedofil to zwykły bandyta

Perry wychował się w środowisku bardzo religijnym. Od najmłodszych lat oglądał potajemnie pornografię, od której się uzależnił. Początkowo były to materiały z udziałem dorosłych, ale później zmienił je na zdjęcia i filmy małych dzieci. Zaczął także nadużywać narkotyków. Przez świadków został opisany jako osoba kontrolująca i manipulująca.

Podobnie jak w przypadku wszystkich śmierci w areszcie, będzie to zbadane przez rzecznika więziennego i kuratorskiego – powiedział Ian Coles, zastępca dyrektora więzienia.

Dochodzenie w sprawie jego śmierci zostało otwarte w środę 6 listopada. Rzecznik praw obywatelskich ds. więziennictwa i probacji rozpoczął własne dochodzenie, a raport zostanie opublikowany w maju 2020 roku.

.Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko