Zabiła dziecko w pralce. Znajomym powiedziała, że urodziło się martwe

31-letnia Nadieżda z Rosji zabiła swoją nowo narodzoną córkę w pralce. Ciążę przez długi czas ukrywała, a później oznajmiła, że dziecko przyszło na świat martwe. Mimo dowodów na jej zbrodnię pozostaje na wolności.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com

Do tragicznych zdarzeń doszło 23 stycznia w mieście Talica, w obwodzie swierdłowskim w Rosji. 31-letnia kobieta zabiła swoje dziecko, umieszczając je we włączonej pralce.

Włożyła dziecko do pralki i ją włączyła

#

Nadieżda ma już troje dzieci i była dla nich "wzorową matką". Swoją czwartą ciążę, z nieznanych powodów, próbowała ukryć przed rodziną i przyjaciółmi. Tylko kilka osób się dowiedziało - przypadkiem. Nie zgłosiła się także do żadnego lekarza, a poród odbył się w domu.

Zobacz także: Zabiła dziecko, pracuje jako nauczycielka

Tuż po urodzeniu, kobieta włożyła dziecko do pralki po czym ją włączyła. W rozmowie ze znajomymi zapewniała, że dziecko urodziło się martwe.

Wkrótce po tym incydencie kobietę zatrzymano i wszczęto postępowanie. Ciało dziecko poddano sekcji zwłok, która potwierdziła przypuszczenia o morderstwie.

Noworodek miał na ciele liczne obrażenia spowodowane bębnem pralki, a w płucach znajdował się płyn. Jednak mimo takich dowodów Nadieżda nie została aresztowana, po złożeniu zeznań wypuszczono ją do domu.

Można śmiało powiedzieć, że dziecko żyło w momencie, gdy zostało umieszczone w pralce. Tak, płyn został znaleziony w płucach. Ale niestety do tej pory nie można z całą pewnością powiedzieć, jaki to płyn. Może to być zarówno woda z pralki, jak i wody płodowe – mówi informator gazety Komsomolska Prawda

Według informatora, śmierć dziecka była gwałtowna ale nie można jeszcze z całą pewnością zawyrokować co się do niej przyczyniło. Dopiero po wykonaniu badań histologicznych cała sprawa się wyjaśni.

Nadieżda pozostaje na wolności. W lutym ma zostać wysłana do psychiatry, który oceni jej poczytalność.

Wybrane dla Ciebie
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Śmierć znanego lekarza. Tak zginął. Prokuratura ujawnia
Śmierć znanego lekarza. Tak zginął. Prokuratura ujawnia