Wypadek na Słowacji. Ranny Polak. Wstępne ustalenia służb

24 maja przed godziną 18:00 na drodze I/66 na Słowacji doszło do groźnego wypadku drogowego z udziałem samochodu osobowego i motocykla. Jak podaje presovak.sk, w zdarzeniu ucierpiał 45-letni motocyklista z Polski, który po wypadku został przewieziony do szpitala w Popradzie.

Czołowe zderzenie motocyklisty z samochodemCzołowe zderzenie motocyklisty z samochodem
Źródło zdjęć: © Polícia SR – Prešovský kraj
Danuta Pałęga

Za kierownicą samochodu osobowego siedział 20-letni kierowca. Mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń, a przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Jak ustaliła wstępnie policja, samochód z dotąd nieustalonych przyczyn miał zjechać na przeciwległy pas ruchu, gdzie doszło do czołowego zderzenia z nadjeżdżającym motocyklistą.

Dokładny przebieg i przyczyny wypadku są obecnie wyjaśniane przez policję. Służby prowadzą dalsze czynności mające ustalić, co doprowadziło do zdarzenia. Regionalna policja apeluje jednocześnie do wszystkich uczestników ruchu drogowego o zachowanie szczególnej ostrożności oraz przestrzeganie przepisów. – Wystarczy chwila nieuwagi, a konsekwencje mogą być tragiczne – podkreślili funkcjonariusze.

Apel o rozwagę na drogach

Wypadek jest kolejnym przypomnieniem o tym, jak niewielki błąd na drodze może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Szczególnej uwagi wymagają odcinki tras o zwiększonym natężeniu ruchu, zwłaszcza w rejonach turystycznych i przygranicznych, gdzie w sezonie często poruszają się zarówno kierowcy samochodów, jak i motocykliści.

Kolejny Polak w potrzebie. Akcja ratunkowa w Tatrach Słowackich

Tego samego dnia służby na Słowacji interweniowały również przy innym zdarzeniu z udziałem obywatela Polski. Jak podają słowaccy ratownicy górscy, wieczorem do Górskiego Pogotowia Ratunkowego (HZS) wpłynęło zgłoszenie dotyczące 69-letniego polskiego turysty, który podczas zejścia z Tarczy Gerlachowskiej zgubił trasę i nie był w stanie określić swojej dokładnej lokalizacji.

Sytuacja była szczególnie trudna, ponieważ ratownikom nie udało się ustalić położenia mężczyzny nawet przy wykorzystaniu technologii lokalizacyjnych. Do akcji natychmiast skierowano czterech ratowników z regionalnego centrum Wysokich Tatr oraz dwóch specjalistów z ośrodka profilaktyki lawinowej.

Trudne warunki utrudniały poszukiwania

Dodatkowym problemem były niekorzystne warunki pogodowe na dużych wysokościach. Z powodu gęstej mgły i ograniczonej widoczności niemożliwe było użycie dronów, a ratownicy brali pod uwagę ryzyko wychłodzenia organizmu u zaginionego turysty.

Po dotarciu w rejon Batizowskiej Doliny ratownikom udało się nawiązać kontakt głosowy z mężczyzną, a następnie zlokalizować go w miejscu, gdzie utknął. Po odnalezieniu został zabezpieczony termicznie, otrzymał węglowodany i ciepłe płyny, a następnie przy użyciu technik linowych rozpoczęto jego sprowadzanie w bezpieczne miejsce.

Turysta ukarany po zakończeniu akcji

Z uwagi na wyczerpujący charakter nocnej akcji, nad ranem następnego dnia do działań włączono śmigłowiec z Popradu, który przetransportował uczestników akcji do Starego Smokowca.

Jak poinformowali ratownicy, turysta znajdował się na terenie Tatr Wysokich w czasie obowiązywania sezonowego zamknięcia szlaków. Z tego powodu został ukarany przez pracownika TANAP.

Górska Służba Ratownicza po raz kolejny zaapelowała do turystów o przestrzeganie zasad obowiązujących na terenie parku narodowego oraz stosowanie się do zaleceń służb. Ratownicy podkreślają, że lekceważenie ograniczeń i trudnych warunków może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, narażających zarówno turystów, jak i osoby biorące udział w akcjach ratunkowych.

Wybrane dla Ciebie