Zamach w Turcji. Nie żyją cztery osoby

Do eksplozji doszło w mieście Diyarbakir, niedaleko dworca autobusowego. Bomba wybuchła, kiedy w pobliżu przejeżdżał wojskowy samochód.

Obraz
Źródło zdjęć: © Youtube.com | Sendika Org

Tureckie media nie mają wątpliwości, że to był zamach. Agencja prasowa Dogan nazwała winnych "terrorystami". W wybuchu ucierpieli głównie policjanci, ale też ludzie przebywający na dworcu autobusowym. Na razie doniesienia mówią o czterech zabitych i przynajmniej dwudziestu rannych.


WIDEO


Samochód, który wybuchł, był policyjnym minibusem przewożącym funkcjonariuszy. Nie wiadomo do końca, czy bomba znajdowała się na drodze, czy była przyczepiona do podwozia pojazdu. Zwiększona obecność służb w mieście związana jest z planowaną na 1 kwietnia wizytą prezydenta Turcji Agmeta Davutoglu.

Leżący na południowym wschodzie turecki Diyarkbakir zamieszkany jest głównie przez Kurdów. To największe miasto w tej części kraju jest narażone na konflikty od lipca zeszłego roku. Wtedy to doszło do zerwania porozumienia między rządem a bojownikami Partii Pracujących Kurtystanu.


WIDEO


Nie przegap:

Wybrane dla Ciebie