Zapłacił fortunę za podróż odrzutowcem. Wszystko z publicznych pieniędzy

Brytyjczycy są wściekli na najmłodszego syna królowej. Wydał równowartość 24 tys. złotych na podróż, która mogła kosztować 80 razy mniej!

Obraz
Źródło zdjęć: © Getty Images | Victoria Jones - Pool

Książę Edward nie pożałował pieniędzy podatników. Jak podaje "The Sun", na przebycie nieco ponad 200 km wydał 5 tys. funtów, czyli ponad 24 tys. zł. Dystans ten mógł równie dobrze pokonać samochodem, co zajęłoby mu około 2,5 godziny.

Podróż pociągiem kosztowałaby za to około 60 funtów, czyli niespełna 300 zł. 54-letni hrabia Wessex zamiast tego beztrosko wskoczył do samolotu wyczarterowanego od London Executive Aviation Ltd., by przedostać się z Windsoru do Birmingham

Zobacz także: Kulisy royal wedding: "Hierarchia została zachowana. Clooney musiał czekać 10 minut przed bramą"

Książę wywołał mały skandal. Media nadały jego starszemu bratu Andrew, przydomek "Air Miles Andy", z powodu jego zamiłowania do częstych podróży zagranicznych na koszt podatników. Takie wyskoki to woda na młyn przeciwników monarchii brytyjskiej, którzy udowadniają, że utrzymywanie rodziny królewskiej zupełnie nie opłaca się obywatelom Wielkiej Brytanii.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie