aktualizacja 

Żarłacze białe doprowadziły naukowców do niezwykłego odkrycia

65

Głębiny na środku Pacyfiku kryją fascynujący świat pełen morskich stworzeń. Naukowcy są zaskoczeni, bo sądzili, iż to jałowy teren.

Żarłacze białe doprowadziły naukowców do niezwykłego odkrycia
(Wikimedia Commons CC BY-SA, Olga Ernst)

Naukowcy śledzili żarłacze białe podczas ich "pielgrzymki". Wykorzystali do tego eletroniczną aparaturę. Eksperci z Uniwersytetu Stanforda, Akwarium Monterey Bay i jeszcze trzech instytucji badawczych chcieli sprawdzić, co przyciąga rekiny w odległy rejon Pacyfiku. Zwierzęta znikają tam, wędrując z okolic wybrzeży Kalifornii i Hawajów, gdy kończy się lato.

Badacze popłynęli wiosną w rejon, w który co roku kierują się zwierzęta. Teraz ogłosili zaskakujące wyniki ekspedycji. Okazało się, że rejon Pacyfiku, który był do tej pory uważany za "morską pustkę", jest pełen życia - relacjonuje serwis San Francisco Gate. To właśnie tam żarłacze spędzają kilka miesięcy w ciągu roku. Naukowcy odkryli kałamarnice, meduzy, wiele gatunków ryb głębinowych oraz bardzo dużo fitoplanktonu.

"Opowieść" żarłacza białego mówi, że obszar ten jest niezwykle ważny, o czym nigdy nie wiedzieliśmy - powiedział jeden z naukowców, Salvador Jorgensen. - Rekiny "opowiadają nam" o pasie wód, w którym kryje się tajemnicze życie. Musimy je poznać - dodał.

Eksperci badali miejsce już wcześniej nazwane "White Shark Cafe". To obszar subtropikalny leżący około 2,2 tysiąca kilometrów na wschód od Hawajów. Autorką nazwy jest badaczka z Uniwersytetu Stanforda śledząca trasy rekinów od 14 lat. Barbara Block odkryła, że żarłacze opuszczały bogate w żywność wody wzdłuż zachodniego wybrzeża USA, aby spędzić zimę i wiosnę na otwartym oceanie, na terenie wielkości stanu Kolorado. Na zdjęciach satelitarnych obszar ten wyglądał jak "oceaniczna pustynia".

Najnowsza ekspedycja pod wodzą Barbary Block ujawniła, że jest inaczej. Rekiny nurkują tam głęboko jak nigdy, korzystając z ciepłych prądów, którymi dostają się do zimnej wody. Samce robią to nawet 140 razy dziennie. Z kolei samice nurkowały nawet na głębokość kilometra. Naukowcy nie są jeszcze pewni, czym dokładnie żywią się żarłacze.

Jest to największa migracja pionowa zwierząt na Ziemi. W ciągu dnia wędrują tuż poniżej miejsca, gdzie dobiega światło, a w nocy zbliżają się do powierzchni - wyjaśnia Salvador Jorgensen.

Naukowcy podkreślają, że konieczne są dalsze badania. Uważają, że mogą one doprowadzić do przełomowych odkryć biomedycznych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić