Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
JAR
|
aktualizacja

300 zł kilka razy w roku. Te wydatki dotyczą 60 proc. polskich matek

10
Podziel się:

Blisko 60 proc. Polek wydaje kilka razy w roku do 300 złotych na akcesoria dla dzieci. Wynika to z sondażu przeprowadzonego przez UCE RESEARCH dla operatora sklepu internetowego Hlonda6. Akcesoria są kupowane głównie w sklepach stacjonarnych. Dane z sondażu opracowało Monday News.

300 zł kilka razy w roku. Te wydatki dotyczą 60 proc. polskich matek
Zakupowy szał polskich matek. Wydają duże pieniądze na akcesoria dla dzieci (Wikipedia)

Jak wynika z badania, jedna trzecia matek kupuje akcesoria dla swoich dzieci 3-4 razy w roku. Ponad jedna piąta robi to częściej, co szczególnie widać wśród kobiet mających miesięczne dochody rzędu co najmniej 5 tys. zł na rękę. Blisko 60 procent ankietowanych jednorazowo wydaje na tego typu zakupy do 300 zł, a niespełna 20 procent - powyżej 400 zł. Z kolei kobiety uzyskujące co miesiąc minimum 5 tys. zł netto każdorazowo płacą ok. 400-500 zł.

Jak donosi Monday News, badanie zostało przeprowadzone wśród ponad tysiąca Polek, które mają dzieci w wieku 0-12 lat. Zakupy dotyczą art. łazienkowych, gadżetów do zabawy, gier i pomocy naukowych, przedmiotów służących do edukacji, snu, spożywania posiłków i porządkowania, a ponadto grzechotek kocyków, pozytywek, rzutników bajek czy różnych zawieszek.

Moim zdaniem, matki dużo częściej kupują tego typu produkty, dlatego że dzieci bardzo szybko się rozwijają i potrzebne są nowe rozwiązania ułatwiające opiekę nad nimi. Artykuły, takie jak pomoce naukowe, wspierają edukację najmłodszych w domu, a każdemu z rodziców zależy na tym, aby ich pociechy zdobywały nowe umiejętności - komentuje Magdalena Kordaszewska, ekspert ds. zabawek i akcesoriów dla dzieci, Redaktor Naczelna serwisu Zabawkowicz.pl.

Respondentki, które mają większe możliwości finansowe, czyli uzyskują miesięcznie co najmniej 5 tys. zł netto, stanowią 40,8 procent uczestniczek badania. U nich widać zdecydowany wzrost względem reszty społeczeństwa. Mogą pozwolić sobie na częste zakupy (ponad 4 razy w roku), a jednorazowo mogą wydać nawet 500 zł.

Taka reguła dotyczy jednak kobiet, które mieszkają w większych miastach. Rynek akcesoriów dziecięcych daje szerokie możliwości wsparcia rozwoju maluchów i ułatwia opiekę nad nimi. Na drugim biegunie są nieco biedniejsze matki, które muszą liczyć każdy grosz. Z badania wynika, że 21,2 procent matek jednorazowo wydaje średnio 100-200 zł.

Gdzie robimy zakupy?

Akcesoria są kupowane głównie w sklepach stacjonarnych. Wyjątkiem była oczywiście pandemia koronawirusa, która spowodowała gwałtowne przeniesie się na zakupy internetowe. Pandemia jednak ucicha, a klientki chętniej wybierają się do sklepów, aby zobaczyć i przymierzyć towar.

Polki są jednak mocno podzielone na klientki offline (37 procent) i online (33 procent). To pokazuje, jak mocno pandemia uderzyła w tradycyjny handel, który wcześniej miał dużo większą przewagę.

Kobiety, które co miesiąc uzyskują min. 5 tys. zł netto, przeważnie kupują art. dla dzieci stacjonarnie. W tej grupie tak deklarują głównie mieszkanki miast liczących 200-499 tys. ludności. Na drugim miejscu wskazywane jest rozwiązanie hybrydowe, przede wszystkim przez osoby zamieszkujące miasta mające 100-199 tys. mieszkańców.

Polki wskazały też, czym kierują się podczas zakupów dla dzieci. O wyborze konkretnego art. najczęściej decyduje posiadany budżet - 23,4 procent, a także cena 23,1 procent. Na trzeciej pozycji jest jakość - 19,2 procent. Mniejsze znaczenie ma funkcjonalność - 14,1 procent, a także estetyka - 9,3 procent.

Zobacz także: Nowy Aranż. Pokój dla nastolatki
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(10)
ojciec
2 miesiące temu
głosujcie na PIS to da wam jeszcze trochę groszy na przeżycie, a te tłuste koty nabiją kabzą swoje konta.
gość
2 miesiące temu
PO CHOLERĘ JE ROBIĄ, SKORO NIE STAĆ ICH NA ICH UTRZYMANIE?! ŁAPĘ WYCIĄGAĆ PO CUDZIE NAUCZYŁ JE PiS!
Gal Anonim
2 miesiące temu
Po co takie badania. Każdy wie, że wychowanie "pasożyta" kosztuje i to dużo. Jak kogoś nie stać, to nie powinien mieć dzieci.
Redkcja o2
2 miesiące temu
UWAGA! Oficjalne OSTRZEŻENIE! Każdy komentarz, który nam się nie spodoba, zostanie skasowany. Zwłaszcza komentarze krytykujące treść artykułu będą przez redaktorów o2 kasowane! Miłego dnia. PS Ogłoszenia płatne w komentarzach nie podlegają kasowaniu, ale mają szczególną ochronę.
yet
2 miesiące temu
Tak się zastanawiam, po co ktoś robi tak debilne badania, z których nic nie wynika. Duża część społeczeństwa jest tak ograniczona umysłowo, że wierzy we wszystko co usłyszy, ale jak dla mnie te badania nic nie wnoszą. Każdy wydaje tyle ile uzna za stosowne, ktoś wydaje więcej, ktoś mniej nad czym tu debatować. Ja uważam, że każdy przede wszystkim powinien pracować na dzieci, które spłodził, ale dziś jest "nowo moda", jeden płodzi, a drugi na nie pracuje.
NIEPOLA
2 miesiące temu
Każdy wydaje tyle, ile ma do wydania.
Hehehe
2 miesiące temu
Wuj pozostanie wujem a #34& pozostanie #34&. Wolne i niezależne media dalej będą wolne i niezależne . Wolny świat pozostanie wolny tak samo jak wolni naimici dalej będą wolni i samorządni (Konopnicka się kłania Wolakom)
Stary
2 miesiące temu
Wczoraj pisali, że ukraińskie dzieci są tak uzdolnione i wyedukowane , że nie ma mądrzejszych w całej Europie a nawet świecie . Myślę, że dotyczy to całej Galaktyki. To dlatego Ukraina ma tylu laureatów Nobla a jej uniwersytety i politechniki to ścisła światowa czołówka
Roman@gmail.c...
2 miesiące temu
A te kture zarabiają mniej niż 3000zł to co mają powiedzieć
jaro
2 miesiące temu
Dostają 500 miesięcznie. Nie mają co marudzić. Nie dość że rozdawnictwo to jeszcze kasa przehulana...
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić