Bez alkoholu i fajerwerków. Ile kosztuje ''Antysylwester" u mnichów?

Tu w sylwestra nie napijesz się alkoholu. ''Impreza'' trwa kilka dni, ale o tańcach do białego rana nie ma mowy. Mimo to nie brakuje osób, które co roku przyjeżdżają do Tyńca, by przywitać nowy rok w najstarszym istniejącym klasztorze w Polsce. Na czym polega ''Antysylwester'' w Tyńcu i ile trzeba za niego zapłacić?

Sylwester u mnichów w TyńcuSylwester u mnichów w Tyńcu
Źródło zdjęć: © Pixabay | Krakowianin

Nie chcą tańczyć ani pić alkoholu, a zamiast słuchać sylwestrowych wystrzałów, wolą pobyć sam na sam z ciszą. Uczestnicy ''Antysylwestra'' nie szukają hucznej zabawy, a wyciszenia i spokoju. Znajdują je w opactwie Benedyktynów w Tyńcu.

Benedyktyni co roku organizują ''Antysylwestra''. Jak sami podkreślają — wcale nie chodzi o to, żeby stworzyć coś ''przeciw'', a raczej ''zamiast''. Po prostu — oferują alternatywę tym, którzy nie przepadają za sylwestrowymi imprezami, mają dość zgiełku i tłumu.

Okazuje się, że takich osób nie brakuje. Co roku w ''Antysylwestrze'' uczestniczy kilkadziesiąt osób (chętnych jest więcej, ale przewidzianych jest tylko 80 miejsc). Przyjeżdżają wszyscy: młodzi, osoby w średnim wieku i seniorzy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czego Polacy sobie życzą i chcą od polityków w 2024 roku? Sonda uliczna

Uczestnicy ''Antysylwestra'' przez kilka dni (''impreza'' rozpoczęła się 28 grudnia, a skończy 1 stycznia) mieszkają w malowniczo położonym XI-wiecznym opactwie, które zostało założone przez Kazimierza Odnowiciela. Do dyspozycji gości pozostają ascetycznie urządzone pokoje, które przypominają klasztorne cele - bez telewizora, za to z dostępem do internetu.

Bracia pozwalają gościom włączyć się w klasztorną rutynę, uczestniczyć w modlitwach czy wspólnym kolędowaniu. Kulminacyjnym punktem ''Antysylwestra'' jest nocna msza święta, którą rozpoczyna się nowy rok.

Antysylwester w Tyńcu: ile to kosztuje?

Ile pieniędzy trzeba wydać, żeby przywitać nowy rok w murach tynieckiego opactwa? ''Fakt'' przyjrzał się cenom u Benedyktynów. Okazuje się, że za udział w okołosylwestrowych rekolekcjach trzeba zapłacić 300 zł, ale do tego należy doliczyć również opłaty za nocleg.

I tak, za noc w jednoosobowym pokoju, w starym skrzydle opactwa, zapłacimy od 130 zł (łazienka znajduje się w korytarzu). Lokum dla dwóch osób (z łazienką) kosztuje natomiast 310 zł.

W nowym skrzydle opactwa, wyposażonym w windę, za jednoosobowy pokój z łazienką trzeba zapłacić 250 zł, za dwupokojowy - 370 zł.

Chętni mogą również skorzystać z cateringu przygotowanego przez mnichów. Według ''Faktu'', w ramach cateringu wigilijnego za litr barszczu z benedyktyńskiej kuchni trzeba było zapłacić 22 zł, a za kilogram makowca: 42 zł.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Z autokaru wypadły szyby". Wypadek na A4
"Z autokaru wypadły szyby". Wypadek na A4
Straciła wszystko. Dramat Polki w Tajlandii
Straciła wszystko. Dramat Polki w Tajlandii
Wyniki Lotto 14.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 14.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Biskup sosnowiecki zwrócił się do księży. "Świat wytyka nas palcami"
Biskup sosnowiecki zwrócił się do księży. "Świat wytyka nas palcami"
Wegańskie sery z Wrocławia gotowe na podbój Europy. Rewolucja już za chwilę
Wegańskie sery z Wrocławia gotowe na podbój Europy. Rewolucja już za chwilę
Oto, co się dzieje na Krupówkach. Walentynkowe oblężenie w Zakopanem
Oto, co się dzieje na Krupówkach. Walentynkowe oblężenie w Zakopanem
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
To najdroższe miasto świata. Organizuje darmowe wycieczki dla podróżnych
To najdroższe miasto świata. Organizuje darmowe wycieczki dla podróżnych
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Uznali go za wymarłego. Wrócił do natury. Naukowcy dokonali niemożliwego
Uznali go za wymarłego. Wrócił do natury. Naukowcy dokonali niemożliwego
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"