Na jagodzianki przyjeżdżają gwiazdy. Zamkną kultową cukiernię?

Dla miłośników wyrobów cukierniczych to fatalna wiadomość. Kultowa cukiernia "Jagodzianka" w Olsztynku, która przyciągała łasuchów z całej Polski, może wkrótce zostać zamknięta. Powodem są wciąż rosnące wydatki i - jak mówią właściciele - brak wsparcia ze strony państwa.

Kultowa cukiernia może zniknąć z mapy Olsztynka Kultowa cukiernia może zniknąć z mapy Olsztynka
Źródło zdjęć: © Mapy Google

Cukiernia Jagodzianka od wielu lat cieszy się sławą nie tylko w Olsztynku. Na słodkie wyroby wypiekane w tradycyjny sposób przyjeżdżają tu smakosze z całego kraju. Wiele osób twierdzi, że to właśnie na Mazurach można zjeść najlepsze jagodzianki w Polsce.

W 2017 te owocowe wypieki zostały wpisane na listę produktów tradycyjnych. O renomie tego miejsca świadczy także wyborowe towarzystwo, które w "Jagodziance" regularnie zaopatrują się w pyszne mączne łakocie.

Ostatnio odwiedził nas Krzysztof Skórzyński z TVN, co roku przyjeżdżała Kora, wspaniała kobieta. Była też Mandaryna, Marcin Prokop, Krzysztof Kowalewski, Asia Kluzik-Rostkowska, pani Jola Kwaśniewska z mężem Aleksandrem Kwaśniewskim, Andrzej Kopiczyński - wymienia właścicielka cukierni Emilia Witowicz w rozmowie z eska.pl.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Aż złapał się za głowę, jak usłyszał cenę jagodzianki. "Mam zapłacić?"

Niestety, istniejąca od 40 lat cukiernia może wkrótce zniknąć z gastronomicznej mapy miasta. W rozmowie z eska.pl pani Emilia zdradziła, że rozważa zamknięcie biznesu. Wszystko przez rosnące rachunki za prąd i ciągłe wydatki, przekraczające możliwości przedsiębiorstwa.

Latem są klienci, ale zimą nie zarabiam nawet na prąd. Jestem "do tyłu" za poniesienie najniższej krajowej, składki zdrowotne. Mam ludzi tylko, gdy jest sezon - mówi właścicielka "Jagodzanki".

Problemem takich biznesów, jak olsztynecka cukiernia, są wysokie koszty prowadzenia lokalu oraz - zdaniem pani Emilii - brak zainteresowania ze strony państwa.

Tu nie chodzi tylko o moją sytuację, ale też innych małych przedsiębiorców. Umieramy po cichu. Duże molochy niszczą małe biznesy. (...) Dlaczego rząd nie wprowadzi takiego rozwiązania, żeby podpiąć nas, cukiernie, lodziarnie, pod sezonowy biznes i nie wprowadzi ulgi podatkowej na te miesiące poza sezonem? - pyta kobieta w rozmowie z eska.pl

Pani Emilia już podjęła decyzję o zamknięciu "Jagodzianki" na sezon zimowy. Nie wie, czy będzie w stanie wrócić do biznesu wiosną. Sytuacją cukierni zainteresował się niedawno poseł Nowej Lewicy, Marcin Kulasek. Właścicielka lokalu liczy, że interwencja polityka pomoże jej oraz innym małym przedsiębiorstwom.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Napadli na kibica z Belgii. Wśród zatrzymanych zawodowy żołnierz
Napadli na kibica z Belgii. Wśród zatrzymanych zawodowy żołnierz
Ranny i porzucony. Leżał przy samym przejściu. Sprawca uciekł
Ranny i porzucony. Leżał przy samym przejściu. Sprawca uciekł
Wyszedł z psem. Nie wiedział, że jest nagrywany. "Maksymalny mandat"
Wyszedł z psem. Nie wiedział, że jest nagrywany. "Maksymalny mandat"
Wszystko wydał na imprezę. Oto co potem zrobił 28-latek
Wszystko wydał na imprezę. Oto co potem zrobił 28-latek
Horror w Tajlandii. Nie żyją 72 tygrysy
Horror w Tajlandii. Nie żyją 72 tygrysy
"Bądźmy szczerzy". Macron sceptycznie o pokoju w Ukrainie
"Bądźmy szczerzy". Macron sceptycznie o pokoju w Ukrainie
Jeffrey Epstein został zamordowany? Jego brat stawia sprawę jasno
Jeffrey Epstein został zamordowany? Jego brat stawia sprawę jasno
Dobre wieści z Lasów Janowskich. Stado żubrów znów się powiększyło
Dobre wieści z Lasów Janowskich. Stado żubrów znów się powiększyło
Kiedy sadzić bratki? Nie musisz czekać do wiosny
Kiedy sadzić bratki? Nie musisz czekać do wiosny
Okrucieństwo Rosjan. Polka była świadkiem. "Obudził mnie wybuch"
Okrucieństwo Rosjan. Polka była świadkiem. "Obudził mnie wybuch"
Niemiecki minister obrony o relacjach Trump–Putin. Witał go "jak kumpla"
Niemiecki minister obrony o relacjach Trump–Putin. Witał go "jak kumpla"
Będą kontrole i mandaty. Leśnicy reagują
Będą kontrole i mandaty. Leśnicy reagują