Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. NKU
|
aktualizacja

Oblężenie lombardów. "Podpisałam 16 umów"

22
Podziel się:

Polacy dwoją się i troją, by przetrwać koronakryzys. Pożyczkę z banku nie każdy otrzyma, a lombard otwarty jest dla wszystkich. "Pandemia pomogła rozkręcić nasz biznes" - mówi w rozmowie z money.pl pracowniczka jednego z punktów w Warszawie.

Oblężenie lombardów. "Podpisałam 16 umów"
Przed lombardami ustawiają się kolejki (Pixabay)

Zrzutki pieniędzy, omijanie obostrzeń czy w końcu jawne otwarcie przeciw restrykcjom - tak wygląda rzeczywistość wielu przedsiębiorców. Pandemia nie daje im zaczerpnąć tchu.

Jednak w przypadku lombardów? Lockdown zadziałał jak olej napędowy.

Powiem panu, że pandemia pomogła rozkręcić nasz biznes - przyznaje w rozmowie z money.pl pracownica lombardu, znajdującego się w centrum Warszawy.

Z relacji kobiety wynika, że założony w 2019 obiekt roku nie przynosił na starcie znacznych przychodów. Ale pandemia wszystko zmieniła.

Zobacz także: Kiedy luzowanie obostrzeń? Wiceminister odpowiada

Gdy wybuchła pandemia, w pewnym momencie zaczęło być coraz więcej ludzi. Teraz w ciągu dnia przychodzi kilkunastu klientów. Wczoraj podpisałam 16 umów - dodaje kobieta.

Co spieniężają Polacy? Głównie elektronikę. Najwięcej jest telefonów komórkowych, ale i laptopów oraz telewizorów. Klienci przychodzą również z biżuterią. Zdarzają się też dekodery i żelazka.

Pracownica lombardu wspomina, że klienci lombardu to często osoby, które straciły pracę. Np. pracownicy restauracji.

Mam jednego pana, który pracuje w gastronomii i opowiadał, że przez pandemię ma mniej pieniędzy. Dzisiaj był znowu. Przyszła też do mnie pewna urzędniczka, która skarżyła się, że nie dostała premii w grudniu - wyjaśnia rozmówczyni.

Ci, którzy z lombardów korzystają, nie mają już prawdopodobnie innych możliwości zdobycia pieniędzy. Nie tylko banki ostrzej oceniają klientów w kryzysie, ale i trudniej jest o chwilówkę po zmianie prawa.

Z naszych szacunków wynika, że dzisiaj jedynie co 20-ty klient otrzymuje akceptację wniosku o pożyczkę, przed restrykcjami poziom akceptacji wynosił przeciętnie ok. 40 proc. - mówi Łukasz Piechowiak, dyrektora działu analiz w Polskim Związku Instytucji Pożyczkowych, który reprezentuje firmy pożyczkowe.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(22)
serfssfsf
rok temu
Urzędniczka nie dostała premii .. masakra nic tylko się zabić
Szkoda
rok temu
Powróci klimat lat 90...
Niestety
rok temu
Morawiecki nigdy nie zrozumie osób które są zmuszone przez życie iść do ląbardu.
CLICK
rok temu
OBUDŹMY SIĘ
R4L
rok temu
Przestańcie żyć ponad stan to nie będzie wam brakować. A lombardów nie żałuje, wyzyskiwacze !
Hff
rok temu
Pfizer został zwolniony z VAT
12345 678
rok temu
Pis wypycha ludzi w łapska obcych korporacji
Przewiduję
rok temu
Bieda i bezrobocie zagląda do Polski.
zgred
rok temu
po co komu elektronika,tylko biżuteria ew.nieruchomości.
All$ram
rok temu
ciekawe sa dwie rzeczy... 1 ze ta pani z lombardu mowi ze przyjmuje elektronike, zelaska itp jak ja bylem kiedys kilka razy w 3/5 lombardach to kazdy mowi ze nie przyjmuja takich rzeczy czasem jakis dobry/drogi telefon czy laptop ale nic wiecej i tylko sama bizuteria... a po 2 tamta narzekajaca urzedniczke to bym w pysk strzelil i do widzenia nie przyjmuje...
icek
rok temu
nie pandemia tylko PIS pozwolił lombardom biznes rozkręcić
odp.
rok temu
wyborcy pisu są zadowoleni ....
kocia
rok temu
od tak zwanego Panstwa i Bankow trzymac sie z daleka nic im sie nie nalezy ,zycie na wasz koszt tez nie
maxiu
rok temu
Łódź!!-potrzebuje hydraulikow ,pomocników zapraszam do pracy!!!!!!
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić