Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
BA
|

Popularny trik rekruterów podczas rozmów o pracę. Zobacz, jak reagować

41
Podziel się

Korporacje słyną z niecodziennych pytań podczas rozmów o pracę. Jednym z nich jest prośba o sprzedanie długopisu, który leży na stole przed kandydatem. Jak najlepiej odpowiedzieć na tę prośbę?

Popularny trik rekruterów podczas rozmów o pracę. Zobacz, jak reagować
"Sprzedaj mi ten długopis". Jak reagować na prowokacje rekruterów (Getty Images)
bEUNKFWZ

Popularne, ale nietradycyjne pytania podczas rozmowy o pracę opisuje w swojej książce przedsiębiorca James Reed. Jest prezesem jednego z największych w Wielkiej Brytanii serwisów z ofertami pracy i z własnego doświadczenia wie, jak najlepiej zareagować na nietypowe pytania podczas rozmowy rekrutacyjnej. Jednym z częściej poleceń jest: "Sprzedaj mi ten długopis".

Zdaniem Reeda, w tym pytaniu jest głębszy sens. Kandydat ma bowiem rozumieć, że w sprzedaży pracownik ma się skupić na potrzebach klienta, a nie na funkcji produktu. Dlatego odpowiadając na polecenie rekruterów warto pomyśleć o tym, do jakiego konsumenta będzie ten produkt kierowany. Jeżeli chodzi o długopis, to istnieje pewien komfort, ponieważ jest potrzebny dużej grupie osób i na co dzień.

bEUNKFXb

Zademonstruj skupienie na kliencie

Reed mówi, że osoba rekrutująca sprawdza to, w jaki sposób zachowujesz się pod presją i ocenia twoje podejście do sprzedaży. Dodaje, że jest to jednak głównie quiz na temat podstaw sztuki sprzedaży.

Jeśli dostaniesz do ręki zwykły długopis, zademonstruj swoje skupienie na kliencie zaznaczając w wypowiedzi problemy, które można rozwiązać za pomocą wspomnianego długopisu – dodaje.
bEUNKFXh
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEUNKFXC
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(41)
Agniecha
6 miesięcy temu
Kiedyś ludzie w garniturach prosili abym sprzedała im spinacz tak się ucieszyłam i mówię im że na poprzedniej rozmowie miałam długopis,innym razem zszywać jeszcze kilka takich buraków jak wy i własne biuro otworzę schowałam spinacz i wyszłam
annoyed
6 miesięcy temu
To jest Bronkopis Tuska
Kosa
6 miesięcy temu
Tak samo skupia się rydzyk w handlu dewocjionalijami!
bEUNKFXD
Ciekawe
6 miesięcy temu
Czy na tym zdjęciu jest Duduś w swojej flagowej funkcji propisowskiej?
Pitbull
6 miesięcy temu
Nie lepoej poprosić o sprzedaż prezerwatywy?
Dull
6 miesięcy temu
Hehehe już mówię do inżyniera ciepłownika którego chcę zatrudnić "sprzedaj mi długopis" Co za bzdury
Jocker
6 miesięcy temu
O czym wy piszecie taki HR to badziew dla ubogich i zapóźnionych w rozwoju
CICHY
6 miesięcy temu
Co za pierdoły...
matt
6 miesięcy temu
Jak ja się cieszę, że prawdopodobnie nigdy nie będę musiał uczestniczyć w takiej szopce. Ogólnie nie wyobrażam sobie, żebym chciał rozmawiać z kimś innym niż z szefem firmy w której miałbym pracować.
mazerlok
6 miesięcy temu
Kolejny zabytek zapomniany na zachodzie lata temu w Polsce rozwija skrzydła. Jednak jesteśmy 20 lat za cywilizacją. Outsourcing np. w utrzymaniu ruch zakładu również można porównać do strzelania sobie w stopę. Zysk jest czysto teoretyczny wyłącznie w arkuszu kalkulacyjnym wynikający z przesunięcia pieniędzy pomiędzy rubryczkami. Rzeczywistych konsekwencji tego ruchu nikt nie chce zobaczyć i przyznać że powodują straty. 50 lat za Murzynami.
Głos
6 miesięcy temu
Szkoda że nie pytają o papier na temat zdrowia psychicznego ?
rita
6 miesięcy temu
Rekruter mówi do mnie: sprzedaj mi ten długopis, a ja na to: nie sprzedam ci tego długopisu, ponieważ nie należy on do mnie.
Pawlo
6 miesięcy temu
Niedawno zmieniałem pracę i podejrzewam, że według rekrutrów popełniłem w całym tym procesie szereg błędów. Moje CV nie było "dedykowane" dla konkretnej firmy, tylko zwykłe standardowe, których przykłady są na każdej stronie o tematyce poszukiwania pracy. Nie napisałem listu motywacyjnego. Na rozmowę o pracę przyjechałem w jeansach i polarowej bluzie. Rozmowa była na tematy czysto techniczne, a po ustaleniu warunków zatrudnienia podaliśmy sobie ręce i dostałem angaż w nowej pracy. Różnica jednak była taka, że firma (ponad 1000 osób) nie wykorzystała do rekrutacji żadnej firmy HR. Umieścili na swojej stronie ofertę pracy, podesłałem CV, dostałem telefon, że zapraszają mnie na rozmowę. Rozmowa odbyła się w obecności dyrektora departamentu i kierownika działu, nie było nikogo z HR, a całość była bardzo rzeczowa, bez gadania o głupotach. Dopiero później się dowiedziałem, że firma zrezygnowała z wszelkich agencji pracy i usług HR, rekrutacje mają prowadzić osoby, które potrzebują pracownika na dane stanowisko.
bEUNKFXv
Kadry
6 miesięcy temu
Jeżeli starasz się o pracę w handlu to rozumiem nawet takie polecenie. Ale jak chcesz pracować jako księgowy to jest bez sensu.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić