Rekordowa produkcja oleju rzepakowego. Niespodzianka w sklepach
W premierowym półroczu 2023 polskie tłocznie przerobiły aż o 107 tys. ton rzepaku więcej niż rok wcześniej. W sklepach doszło natomiast do sporej niespodzianki. Chodzi o ceny oleju rzepakowego.
Po trzech kwartałach 2023 roku Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych oraz Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju pokusiły się o podsumowanie produkcji oleju rzepakowego w Polsce.
Mamy kolejny rekord - poinformowali przedstawiciele tych podmiotów, cytowani przez "Gazetę Pomorską".
Czytaj także: Domowe sposoby na przeziębienie. Lekarz wskazał Katarzynie Bosackiej tylko jeden produkt
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Polki podsumowały wybory. "Czekałyśmy na to osiem lat"
Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju podało, że w pierwszym półroczu 2023 roku tłocznie zrzeszone w PSPO przerobiły w sumie 1 691 tys. ton rzepaku. To aż o 107 tys. ton więcej w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Co łącznie z bardzo wysokim przerobem od lipca do grudnia 2022 roku (1 688 tys. ton) pozwoliło ustanowić nowy rekord przerobowy nasion w Polsce w ujęciu sezonowym. W sezonie 2022/2023 przerób rzepaku w zakładach członkowskich PSPO wyniósł bowiem 3 379 tys. ton, tj. o 146 tys. ton więcej w porównaniu do poprzedniego sezonu 2021/2022 i o 121 tys. ton więcej w zestawieniu z dotychczas rekordowym sezonem 2020/2021 - podało PSPO.
Ceny oleju rzepakowego w dół
Oczywiście duża ilość oleju ma wpływ na jego cenę. Według Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi średnia cena sprzedaży oleju rzepakowego w zakładach tłuszczowych w Polsce wyniosła 10 września 2023 roku 6 273 zł za tonę. 11 września 2022 roku było to z kolei 8 370 zł za tonę.
Niższe ceny oczywiście są widoczne również w sklepach. To miła niespodzianka dla wszystkich Polaków.
14 października 2023 kupiłem w Świeciu olej rzepakowy tłoczony na zimno po 6,50 zł za pół litra, a roku temu cena sięgała 10 zł, a nawet były problemy z dostępem - podkreśla czytelnik "Naszego rzepaku".