Rozdawała maseczki i została ukarana. Finał głośnej sprawy ze Świebodzic

O Katarzynie Woźniak można powiedzieć: pechowa bohaterka. O kobiecie, która w geście pomocy po nocach szyła maseczki, a potem została ukarana mandatem, mówiło się nie tylko w Świebodzicach. Na grzywnę, odbieraną jako mocno niesprawiedliwą, zrzucali się chętni w całej Polsce. Woźniak obiecała, że pieniądze przekaże na cel charytatywny. I tak się stało.

Koronawirus - poradnik. Jak uszyć maseczkę ochronną? Jak zrobić wielorazową maseczkę ochronną bez szycia?Kobieta wzięła sprawy w swoje ręce. Chciała pomóc
Źródło zdjęć: © Pixabay
oprac.  KIB

Wszyscy pamiętamy tę sytuację z początku pandemii: na gwałt potrzebne były maseczki, a kupić je było trudno. Z aptek błyskawicznie wyparowały te jednorazowe, a ludzie radzili sobie, jak umieli: zakrywali twarze szalikami albo odkurzyli maszyny i sami zaczęli szyć.

Tak też zrobiła Katarzyna Woźniak, dyrektorka MDK w Świebodzicach. Wraz z pracownicami zaczęła szyć maseczki. Maseczki rozdawane były potem potrzebującym na świebodzickim rynku. Ba, po maseczki miała nawet ustawić się kolejka chętnych.

"Maseczki były niepotrzebne na świeżym powietrzu". Dr Tomasz Rożek w programie "Newsroom"

Dobry uczynek? To już okazało się dyskusyjne. "Gazeta Wyborcza", która śledzi sprawę, przypomina, że nie spodobało się to miejscowemu radnemu. Miał on, jak pisze "Wyborcza", wrzucić pokazujące to zdjęcia na prowadzoną przez siebie stronę, a dzień później wezwany na policję złożyć doniesienie na dyrektorkę MDK w Świebodzicach. Rozpoczęło się postępowanie. Bo, a nuż, zgromadzenie. A to w pandemii zakazane.

Koniec końców sanepid wlepił kobiecie 10 tys. zł kary. I to płatne w ciągu 7 dni.

Na to jednak powszechnej zgody nie było. W ciągu doby z dobrowolnych wpłat dokonano zbiórki pieniędzy na zapłacenie grzywny - przypomina "Wyborcza". W sprawę włączył się też Rzecznik Praw Obywatelskich, były odwołania. Sama Woźniak powiedziała też, że jeśli sprawę wygra, odda pieniądze na cel charytatywny.

Tak się stało. Wygrała i słowa też dotrzymała. "Gazeta Wyborcza", która opisuje sprawę od dawna, informuje, że Woźniak przekazała po pięć tysięcy złotych na dwoje małych, chorych mieszkańców miasta.

Wybrane dla Ciebie
Czarny osad w kranówce w Hiszpanii. Przyczyna zaskakuje
Czarny osad w kranówce w Hiszpanii. Przyczyna zaskakuje
Niezwykły poród. Dziecko przyszło na świat na stacji benzynowej w Haklowej
Niezwykły poród. Dziecko przyszło na świat na stacji benzynowej w Haklowej
Punkt 17:00 w Krakowie. Wszyscy wyciągali telefony
Punkt 17:00 w Krakowie. Wszyscy wyciągali telefony
Wyjątkowy ośrodek na Warmii i Mazurach. Będzie dbał o zagrożony gatunek
Wyjątkowy ośrodek na Warmii i Mazurach. Będzie dbał o zagrożony gatunek
Miała dość po 5 minutach. Nagranie z jarmarku w Warszawie
Miała dość po 5 minutach. Nagranie z jarmarku w Warszawie
Z kuchni do laboratorium. Szwajcarzy zbudowali robota z odpadków
Z kuchni do laboratorium. Szwajcarzy zbudowali robota z odpadków
Decydująca walka o tytuł Formuły 1 w Abu Zabi: Norris kontra Verstappen
Decydująca walka o tytuł Formuły 1 w Abu Zabi: Norris kontra Verstappen
Na horyzoncie spore zmiany w pogodzie. Temperatura wystrzeli
Na horyzoncie spore zmiany w pogodzie. Temperatura wystrzeli
Tak zaparkował opel. Pokazali zdjęcie. Burza w sieci
Tak zaparkował opel. Pokazali zdjęcie. Burza w sieci
"Uciekałam stamtąd". Nagranie z Gdańska obiega sieć
"Uciekałam stamtąd". Nagranie z Gdańska obiega sieć
"Nie wiem, co będzie dalej". Sprzedaje choinki. Ujawniła opłaty
"Nie wiem, co będzie dalej". Sprzedaje choinki. Ujawniła opłaty
Pracuje w Kauflandzie. Nie wytrzymała. "Trochę szacunku"
Pracuje w Kauflandzie. Nie wytrzymała. "Trochę szacunku"