Sklepy zostaną zamknięte? Niespodziewany apel do ministerstwa

Dość zaskakujące informacje przekazała w piątek 15 lipca "Rzeczpospolita". - Gdy zużycie prądu niebezpiecznie wzrośnie, np. w efekcie wysokich temperatur, nowe prawo spowoduje, że nie tylko wiele centrów, ale też biurowców czy magazynów przerwie działalność - napisano w przykuwającym uwagę artykule.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Getty Images | Piotr Malecki

Dziennikarze "Rzeczpospolitej" zdołali dotrzeć do alarmującego pisma. Dokument został sporządzony przez Polską Radę Centrów Handlowych, Polski Związek Firm Deweloperskich, Polską Organizację Handlu i Dystrybucji oraz Polską Izbę Nieruchomości Komercyjnych. O co dokładnie chodzi?

Apel skierowano do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Wskazano w nim, że efektem rozporządzenia z listopada 2021 roku może być nawet zamykanie centrów handlowych, biur czy magazynów. Miałoby do tego dojść w trakcie największych upałów. Oczywiście, powodowałoby to miliardowe straty oraz roszczenia wobec państwa.

Dowiadujemy się, że "w razie ograniczeń firmy muszą obniżyć zużycie prądu, ale punktem odniesienia są poziomy z godzin nocnych, gdy większość urządzeń nie działa, a klimatyzacja pracuje na minimalnym poziomie". Ponadto podkreślono, że "wyliczone średnie zużycia energii z ostatnich miesięcy uwzględniają okresy ograniczeń spowodowanych pandemią, kiedy centra czy biura pracowały na niższych obrotach".

Zamkną sklepy? Ekspert bije na alarm. Mówi o zagrożeniu

Do tej pory ograniczenia zużycia prądu obejmowały przede wszystkim przemysł. Teraz mogą uderzyć nie tylko w handel, ale również w biurowce czy magazyny.

To też zagrożenie dla ciągłości działalności np. przychodni medycznych, aptek czy sklepów spożywczych. Brak zasilania w tych placówkach oznaczać może zepsucie leków lub żywności - zaznacza w rozmowie z "Rzeczpospolitą" dyrektor zarządzający Polskiej Rady Centrów Handlowych Krzysztof Poznański.

Organizacje, według gazety, nie doczekały się odpowiedzi na apel. Podobno resort klimatu na razie nie widzi przyczyn do niepokoju, bo ograniczeń dotąd nie było. Nie można ich jednak wykluczyć. Tym bardziej, że niebawem do Polski mogą dotrzeć upały, które panują na zachodzie kontynentu.

Sklepy vintage przeżywają oblężenie. Odwiedziliśmy jeden z nich

Wybrane dla Ciebie