Świąteczne zakupy na ostatnią chwilę? Tych produktów może zabraknąć

Żyjesz w pośpiechu, więc świąteczne zakupy planujesz na ostatnią chwilę, łudząc się, że zdążysz wypchać koszyk potrzebnymi produktami? Nie mamy dobrych wieści, szykuj się na niespodzianki. I to te z rodzaju rozczarowujących. Czekać na ciebie mogą będą puste półki

Puste półkiPuste półki mogą spotkać tych, którzy planują zakupy na ostatnią chwilę
Źródło zdjęć: © WP | Michał Orłowski

Najbardziej czarne scenariusze, które snuli jeszcze kilka miesięcy temu specjaliści, na szczęście się nie spełniają, nie oznacza to jednak, że w okresie przedświątecznym nie spotkają nas puste półki.

Nie ma cię na liście? Nie licz na produkty!

Dziennik "Fakt" wskazuje, że największe problemy mogą pojawić się w niewielkich sklepach osiedlowych sklepach. Jak zaznacza gazeta, nie ma co liczyć na to, że w dzień wigilii do lokalnego sklepu zostanie dowieziony barszcz z uszkami, czy świeżo lepione pierogi. Dlaczego? Ponieważ sklep tego towaru nie sprzeda i będzie musiał liczyć się z kosztami.

Karp droższy o blisko 300 proc. Będzie nas stać na 12 dań?

Ponadto, jak przypomina gazeta wielu lokalnych przedsiębiorców, zwłaszcza piekarzy czy masarzy zbiera na długo przed świętami zamówienia na wypieki oraz mięso, a towar otrzymują tylko osoby z listy.

Towary deficytowe

Dziennik wskazuje, że nie ma obecnie raportów mówiących o brakach w zaopatrzeniu sklepów wielkopowierzchniowych, jednakże pojawiają się informacje o problemach z wybranymi produktami.

Gazeta informuje, że mogą wystąpić problemy z popularnym składnikiem wielu wigilijnych potraw. Mowa o orzechach włoskich. Wszystko z powodu złej pogody w amerykańskiej Kalifornii, skąd pochodzi znaczna część tego towaru.

Problemy występują również w łańcuchu dostaw. W magazynach brakuje miejsca, a porty są zapchane. Jak wskazuje źródło, wynika to z restrykcji koronwirusowych, gdy niektóre zamówienia nie były w ogóle realizowane.

Zagrożone prezenty

Zagrożony może być dostęp do elektroniki. Popularne przed świętami towary produkowane są głównie w Chinach, a te borykają się z przerwami w produkcji, ze względu na lokalne lockdowny.

Na chwilę obecną polskie sklepy nie straszą katastroficznym widokiem pustych półek, ale jak informują dziennikarze, z zakupem lepiej nie czekać na ostatnią chwilę, gdyż można się gorzko rozczarować.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie