Najważniejsze informacje
- O legalności stoiska decyduje to, czy sprzedaż odbywa się na terenie prywatnym czy publicznym.
- Na gruncie gminnym sprzedaż poza miejscem wyznaczonym przez gminę może oznaczać wykroczenie z art. 60 par. 3 Kodeksu wykroczeń.
- Policja wskazuje, że mandat może wynieść od 20 do 500 zł, a grzywna w sądzie nawet do 5000 zł; możliwy jest też przepadek towaru.
Sklepy czy targi nie są jedynym miejscem, gdzie możemy kupić truskawki. Prowizoryczne stoiska pojawiają się przy dojazdach do sklepów i na parkingach, ale ich legalność zależy od konkretnej sytuacji. Policja podkreśla, że każdy przypadek trzeba oceniać indywidualnie – znaczenie ma m.in. to, kto zarządza danym terenem i czy sprzedawca ma wymagane zgody.
Z odpowiedzi Komendy Głównej Policji wynika, że punkt wyjścia jest prosty: na terenie prywatnym liczy się zgoda właściciela, a na publicznym obowiązują zasady ustalone przez gminę.
Poszliśmy na samozbiory. Pełne pole chętnych. Rolnik obniżył cenę
Legalny handel na terenie prywatnym może być wykonywany po uzyskaniu zgody właściciela tego terenu, natomiast w przypadku terenów publicznych jest regulowany przez gminy - informuje asp. szt. Aleksandra Laskowska z Biura Komunikacji Społecznej KGP, cytowana przez Portal Spożywczy.
Jeśli stoisko stoi na gruncie gminnym lub zarządzanym przez gminę, problemem może być sprzedaż w miejscu, które nie zostało do tego wyznaczone. Komenda Główna Policji wskazuje, że ustawodawca ujął to w art. 60 par. 3 Kodeksu wykroczeń, a sąd może orzec przepadek towarów przeznaczonych do sprzedaży, nawet jeśli nie należą do sprawcy.
Mandat, sąd i możliwe konsekwencje
W razie interwencji policjant może zakończyć sprawę pouczeniem lub sięgnąć po mandat. KGP podaje, że w przypadku wskazanych wykroczeń grzywna w drodze mandatu karnego może wynieść od 20 do 500 zł, a gdy sprawa trafi do sądu, kara grzywny może sięgnąć 5000 zł. Policja zwraca też uwagę na osobny wątek: wykonywanie działalności gospodarczej bez wymaganych rejestracji, koncesji lub zezwoleń (art. 60 par. 1 Kodeksu wykroczeń) oraz znaczenie przepisów Kodeksu karnego skarbowego.
Na parkingach należących do sieci handlowych sprzedaż bez zgody właściciela zwykle nie jest traktowana jak handel "na gminie", ale może naruszać regulamin danego podmiotu.
W tego rodzaju przypadkach interwencja policji ograniczy się zazwyczaj do legitymowania, a następnie podjęcia czynności w kierunku ewentualnego wykroczenia z art. 60 par. 1 k.w. - mówi asp. szt. Aleksandra Laskowska, zaznaczając, że każda interwencja jest oceniana indywidualnie.
Co na to Lidl, Biedronka i Aldi?
Z przytoczonych stanowisk wynika, że podejście sieci do sezonowej sprzedaży "pod sklepem" jest różne. Lidl Polska w rozmowie z Portalem Spożywczym deklarował brak zgody na handel na swoich parkingach. Biedronka podkreśla, że owoce i warzywa oferuje wyłącznie w sklepach: "Biedronka jako największa sieć handlowa w Polsce, owoce i warzywa posiada tylko na salach sprzedaży swoich sklepów" - przekazało biuro prasowe sieci, wskazując m.in. na warunki przechowywania i brak centralnego wynajmu przestrzeni wokół sklepów innym podmiotom.
Aldi zwraca uwagę na inny element układanki: tereny sąsiadujące z marketami nie zawsze należą do sieci, a decyzje podejmują właściciele działek. "Właściciele działek sąsiadujących z Aldi samodzielnie decydują o ich przeznaczeniu i sposobie zagospodarowania" - informuje Konrad Zalas, specjalista ds. komunikacji w Aldi.
Policja dodaje, że nie ma statystyk pokazujących skalę naruszeń, ale pozostaje w kontakcie z samorządami i reaguje na zgłoszenia, prowadząc czynności wyjaśniające lub postępowania w sprawie naruszonych przepisów.