Niedziela (28 czerwca) należała do najcieplejszych dni w historii pomiarów temperatury w Polsce. W Toruniu padł rekord ciepła. Odnotowano 40,3 stopnia Celsjusza w cieniu. Chociaż chwilę później toruński rezultat pobiły Słubice (40,5 stopnia Celsjusza), to gród Kopernika był jednym z najcieplejszych miast w Polsce.
Lokalny dziennnikarz Jacek Kiełpiński (prowadzący profil "Kiełpiński Konkretnie" w mediach społecznościowych) udowodnił, że gorętszy od powietrza był bruk na toruńskiej starówce. Kiełpiński skierował termometr na wybrukowane podłoże, po czym pokazał wyświetloną wartość. Elektroniczne urządzenie wskazało 46,6 stopni Celsjusza.
Opustoszała ulica Szeroka. Ludzie siedzą w domu. Jestem pod pomnikiem Mikołaja Kopernika i mierzę, jaka jest temperatura bruku. 46,6 stopni Celsjusza. To niejedyny pomiar. Mam mocniejszy - zrelacjonował swoje testy w mediach społecznościowych Jacek Kiełpiński.
Okolice pomnika Mikołaja Kopernika i większa część Rynku Staromiejskiego pozbawione są zacienienia. Mieszkańcy i turyści wielokrotnie zwracali uwagę na problem braku drzew w okolicach Ratusza Staromiejskiego oraz przy najsłynniejszej arterii Torunia - ulicy Szerokiej.