W niedzielę (28 czerwca) w Międzywodziu życie stracił 42-latek, który wbiegł do wody, aby uratować dwoje własnych dzieci. Nie jest to jedyna ofiara pierwszego weekendu wakacji nad Bałtykiem.
Ustaliliśmy, że nie udało się również uratować życia 68-letniego mieszkańca Krakowa, który wypoczywał w Darłowie. Tragiczne informacje dotarły ze szpitala w niedzielę wieczorem.
Kobiety ruszyły mu na ratunek
Okoliczności zdarzenia w rozmowie z o2.pl przybliżyła asp. szt. Kinga Warczak z Komendy Powiatowej Policji w Sławnie.
Dwie kobiety, które kąpały się w morzu, zauważyły, że mężczyzna potrzebuje pomocy. Ruszyły mu na ratunek, jednak same zaczęły się topić. Na szczęście o własnych siłach zdołały wyjść z wody. Wtedy podjęto próby wyciągnięcia poszkodowanego i ostatecznie skutecznie ewakuowano tego mężczyznę z wody. Pomimo długo prowadzonej resuscytacji - choć w pierwszym etapie udało się przywrócić funkcje życiowe - i przetransportowania go śmigłowcem LPR do szpitala, w godzinach wieczornych otrzymaliśmy informację, że jego życia nie udało się uratować - przekazała.
Informacja o dramatycznym zdarzeniu wpłynęła do służb o godz. 15:35. Niezwłocznie po przyjęciu zgłoszenia ruszono do działań ratunkowych.