Zamówił pierogi ruskie w Solinie. "Nie wiem, czy kredytu nie wezmę"

Bartłomiej Machowski udowadnia, że w Solinie da się jeszcze zjeść obiad w przystępnej cenie. Przewodnik górski w Bieszczadach opublikował nagranie z jednej z restauracji, gdzie zamówił pierogi ruskie. Paragon - jak sugeruje autor - może zaskoczyć bardziej niż niejeden widok nad Jeziorem Solińskim.

.Zamówił pierogi ruskie w Solinie. "Nie wiem czy kredytu nie wezmę"
Źródło zdjęć: © Facebook, Machoney.pl - Przewodnictwo górskie
Edyta Tomaszewska

Na rachunku widnieje kwota 21,60 zł za porcję 10 pierogów. W czasach, gdy ceny w popularnych miejscowościach turystycznych często przyprawiają turystów o zawrót głowy, taki paragon wywołał pozytywne zaskoczenie.

Solina i dzisiejszy paragon grozy. Nie wiem, czy kredytu nie wezmę - napisał ironicznie autor wpisu, dodając pytanie, czy Solina jest najdroższa w Polsce.

Polskie śledzie lepsze niż fritto misto? Sprawdziłam ten smak w Gdańsku

Całość oczywiście utrzymana jest w humorystycznym tonie. Zamiast klasycznego "paragonu grozy", z którym zwykle kojarzą się wakacyjne ceny w kurortach, internauci zobaczyli całkiem przystępną kwotę za tradycyjne danie.

Na nagraniu widzimy solidną porcję pierogów, które prezentują się bardzo apetycznie: podane z podsmażoną cebulką i zieleniną.

"Takie pierożki nad morzem to kosztowały fortunę bo aż 48 zł" - skomentowała jedna z internautek.

Jeśli więc ktoś planuje wyjazd w Bieszczady i obawia się wakacyjnych cen, ten przykład może działać uspokajająco. Wygląda na to, że w Solinie wciąż można trafić na miejsce, gdzie rachunek po posiłku nie przyprawia o zawrót głowy.

Wybrane dla Ciebie