Warszawiacy wściekli. Kościół domaga się opłat za "dowóz dzieci"

Warszawska parafia Wniebowzięcia NMP w Zerzeniu w Wawrze od września br. pobiera opłaty od rodziców podwożących dzieci do pobliskiej szkoły. Płacić muszą wszyscy, nawet ci, którzy zatrzymują się na kościelnym parkingu tylko na chwilę. Koszt? 150 zł miesięcznie. Co na to Urząd Dzielnicy?

Parafia Wniebowzięcia NMP w ZerzeniuParafia Wniebowzięcia NMP w Zerzeniu
Źródło zdjęć: © Wikipedia | Petroniusz fotopolska.eu

O sprawie informuje "Gazeta Wyborcza". Rodzice z warszawskiej dzielnicy Wawer na osiedlu Zerzeń mają problem z parkowaniem przy szkole podstawowej nr 109. - Przy szkole na 850 uczniów jest dosłownie 5 miejsc parkingowych - podaje informator "GW".

Blisko szkoły, przy ul. Trakt Lubelski jest jednak kościół, przy którym mieści się ogromny parking na ok. 100 aut. W trakcie roku szkolnego rodzice korzystali z niego, gdy zawozili i odbierali swoje pociechy ze szkoły.

Ku zaskoczeniu rodziców od września br. parafia wprowadziła wysokie opłaty za korzystanie z parkingu. Abonament za normalne parkowanie wynosi 250 zł za miesiąc. Natomiast abonament za "dowóz dzieci" to 150 zł miesięcznie.

Zatrzymywaliśmy się na 10 minut dziennie. A teraz trzeba uiścić za to opłatę - relacjonuje jedna z mieszkanek dzielnicy w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Jak ustaliło wyżej wymienione źródło, wcześniej rodzice za darmo korzystali z parafialnego parkingu, gdyż od 2014 roku parafia miała układ z Urzędem Dzielnicy - w zamian za to, że dzielnica dbała o porządek na parkingu, parafia udostępniła część wolnych miejsc parkingowych szkole.

Proboszcz tłumaczy się z wprowadzenia opłat

Dziennikarka "Gazety Wyborczej" zapytała proboszcza parafii Wniebowzięcia NMW, księdza Krzysztofa Waligórę o powód wprowadzenia opłat parkingowych. Duchowny tłumaczy, że opłaty wprowadzono "ze względu na: konieczność utrzymania porządku i bezpieczeństwa, zapewnienie miejsc parkingowych dla uczestników uroczystości religijnych, bezpieczeństwa dzieci i dlatego, że teren jest własnością parafii".

Ksiądz podkreśla, że umowa z miastem została wypowiedziana, gdyż druga stora nie wywiązywała się z jej warunków. Zdaniem proboszcza ekipy sprzątające pojawiały się nieregularnie lub z opóźnieniem, dlatego to parafia musiała płacić za wywóz śmieci. W listopadzie 2021 r. ksiądz wypowiedział umowę. Inną wersję wydarzeń przedstawia miasto.

Dzielnica wywiązywała się z zapisów umowy i utrzymywała porządek na udostępnionym parkingu. Podjęliśmy rozmowy w celu kontynuacji umowy, ale warunki finansowe zaproponowane przez parafię były nie do przyjęcia przez urząd dzielnicy - tłumaczy Aleksandra Słowińska, rzeczniczka dzielnicy Wawer ("GW").

Duchowny za wynajęcie części miejsc parkingowych zażądał 24 500 zł miesięczne. Kwota nie podlegała negocjacji. Obecnie dzielnica próbuje wydzierżawić inną działkę w pobliżu szkoły, by służyła jako parking. Do tego czasu korzystają z parkingu przy nieczynnej przychodzi przy ul. Trakt Lubelski.

Ksiądz został zapytany o kolędę przez internet. Odpowiedział stanowczo

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Pamiątka z Titanica trafiła pod młotek. Aukcja "jedyna na pokolenie"
Pamiątka z Titanica trafiła pod młotek. Aukcja "jedyna na pokolenie"
Ratownik TOPR poruszył turystów. Niezwykły gest podczas akcji śmigłowca w Tatrach
Ratownik TOPR poruszył turystów. Niezwykły gest podczas akcji śmigłowca w Tatrach
UE przetestuje art. 42.7. Fińskie media ujawniają
UE przetestuje art. 42.7. Fińskie media ujawniają
Odwiedzili wieś Orbana. Mieszkańcy liczą na zmianę
Odwiedzili wieś Orbana. Mieszkańcy liczą na zmianę
Ma 14-letni i już bije rekord. Najmłodszy "superarcymistrz"
Ma 14-letni i już bije rekord. Najmłodszy "superarcymistrz"
Leśnicy pokazali, czym się zajmują. Całe wiadro aż "chodziło"
Leśnicy pokazali, czym się zajmują. Całe wiadro aż "chodziło"
Influencer popłynął na zakazaną wyspę. Grozi mu pięć lat więzienia
Influencer popłynął na zakazaną wyspę. Grozi mu pięć lat więzienia
Miał być dzik. Zaskakujący finał interwencji w Gdańsku
Miał być dzik. Zaskakujący finał interwencji w Gdańsku
Major KGB szukał prawdy o Katyniu. Oleg Zakirow "zapłacił wysoką cenę"
Major KGB szukał prawdy o Katyniu. Oleg Zakirow "zapłacił wysoką cenę"
Śmiertelny wypadek Polki. Spędzała wakacje na Majorce
Śmiertelny wypadek Polki. Spędzała wakacje na Majorce
Słoik stał się dla niego pułapką. Pomoc przyszła w ostatniej chwili
Słoik stał się dla niego pułapką. Pomoc przyszła w ostatniej chwili
Komunia i drogie prezenty. Presja dotyka też niewierzących
Komunia i drogie prezenty. Presja dotyka też niewierzących