Węgiel z Kolumbii na próbę? "To nie salceson"

Przy gigantycznym zapotrzebowaniu na węgiel na polskim rynku, składy chwytają się wszystkich sposobów. Niektóre z nich sprowadzają opał z dalekich krajów, jak Kolumbia czy Australia. Na każdy rodzaj węgla sprzedawca powinien posiadać certyfikat. Co jednak, jak przekonali się dziennikarze "Gazety Wyborczej", nie jest gwarancją, że węgiel w ogóle będzie się palił.

Składy nie chcą przyjmować reklamacji, nawet jeśli węgiel się nie paliSkłady nie chcą przyjmować reklamacji, nawet jeśli węgiel się nie pali
Źródło zdjęć: © Pixabay | Ben Scherjon

Wycieczka do Otwocka

O tym, że kupowanie węgla przypomina obecnie kupowanie kota w worku, boleśnie przekonał się ogrodnik Bogdan Królik. Opał, który zakupił, pochodził z Australii. I co prawda miał certyfikat, ale w praktyce się...nie palił. Mężczyzna zgłosił reklamację w składzie węgla, w którym się zaopatrywał, a skład reklamację uznał. Ogrodnik odzyskał pieniądze, ale nadal nie ma czym ogrzać domów pracowników czy szklarni z kwiatami.

Nic więc dziwnego, że dziennikarze "Gazety Wyborczej" postanowili sprawdzić, czy możemy się uchronić przed zakupem felernego węgla. Pojechali do Otwocka. Premier Morawiecki chwalił ten samorząd jako przykład "modelowej" współpracy z rządem jeszcze przed wejściem specustawy o węglu w życie.

Węgiel do Otwocka trafił z Kolumbii, prawdopodobnie z jednej z największych kopalni na całym świecie - El Cerrejón.

Zakup na próbę

Po dotarciu na miejsce dziennikarz zaoferował kierownikowi składu, że kupi kilogram węgla na próbę za kwotę 50 zł. To oznaczałoby, że tona kosztuje 50 tys. zł, więc jest to zdecydowanie cena powyżej normy.

Kilogram to może pan sobie kupić salcesonu - odpowiedział kpiąco kierownik składu.

Okazało się, że na próbę można kupić minimum 25 kg. Ale trzeba mieć warunki do jego przewiezienia. Skład reklamacji nie przyjmuje.

Certyfikat poproszę

Dziennikarz mimo odmowy sprzedaży kilograma węgla poprosił pracowników składu, aby pokazali certyfikat jakości tego towaru. Jednak kartka, którą pokazano, pozostawiała wiele do życzenia. Miała na sobie pieczątkę miejskiego zakładu energetyki cieplnej i kilka bardzo niejasnych danych.

Ten karteluszek to nie jest świadectwo jakości węgla zgodne ze wzorem Ministra Energii z dnia 27 września 2018 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych — mówił dziennikarzom "Gazety Wyborczej" Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego. Dodał, że dane z kartki mogły być prawdziwe, co nie zmienia faktu, że świadectwo nie było zgodne ze wzorem.

Na okazanym "świadectwie jakości" w otwockim składzie brakowało informacji o tym, kiedy badanie węgla zostało przeprowadzone, kto je przeprowadził, brakuje numeru świadectwa jakości, nie ma informacji o wskazaniu systemu certyfikacji. Brakuje też oświadczenia o tym, że paliwo spełnia wymagania jakościowe.

Mówi wprost: to desperacja rządu. "Węgla albo nie ma, albo się nie pali"

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 09.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 09.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Taki widok na Odrze. "Nie widziany od kilku lat"
Taki widok na Odrze. "Nie widziany od kilku lat"
"Zjadł, zapłacił i był zadowolony". Obrzydliwe, co zrobił potem
"Zjadł, zapłacił i był zadowolony". Obrzydliwe, co zrobił potem
Jest po amputacji nóg. Zdobył najwyższe góry wszystkich kontynentów
Jest po amputacji nóg. Zdobył najwyższe góry wszystkich kontynentów
Spekulacje po śmierci 22-latka. Partnerka mówi dość. "Jestem wściekła"
Spekulacje po śmierci 22-latka. Partnerka mówi dość. "Jestem wściekła"
Zbyt otyła na odszkodowanie? Dramat pani Anety po wypadku na poligonie
Zbyt otyła na odszkodowanie? Dramat pani Anety po wypadku na poligonie
93-latka zmarła z wychłodzenia. Kolejne ostrzeżenia przed silnym mrozem
93-latka zmarła z wychłodzenia. Kolejne ostrzeżenia przed silnym mrozem
Słowa Meloni idą w świat. Mówi o rozmowach z Putinem
Słowa Meloni idą w świat. Mówi o rozmowach z Putinem
W takich warunkach żyły psy. Szokujące odkrycie w gminie Bolimów
W takich warunkach żyły psy. Szokujące odkrycie w gminie Bolimów
Przyłapał go pod szopką betlejemską. Niegodne zachowanie mężczyzny
Przyłapał go pod szopką betlejemską. Niegodne zachowanie mężczyzny
Burmistrz Nowego Jorku obwinia Trumpa. "Rok pełen okrucieństwa"
Burmistrz Nowego Jorku obwinia Trumpa. "Rok pełen okrucieństwa"
Głupi żart może go słono kosztować. Twierdził, że "zabił żonę"
Głupi żart może go słono kosztować. Twierdził, że "zabił żonę"