Zwolnił pracownicę przez Skype'a i teraz na tym zarabia. Giftpol sprzedaje koszulki

Właściciel firmy, który zwolnił pracownicę przez Skype'a, nie przestaje zaskakiwać. Po oświadczeniu, w którym przyznał, że nie rozumie krytyki, jaka na niego spadła, postanowił zarobić na zamieszaniu i wypuścił koszulki z hasłem szefa. Pojawiło się też kolejne oświadczenie.

Szef zwolnił ją z pracy. Teraz na tym zarabiaSzef zwolnił pracownicę przez Skype'a. Teraz na tym zarabia
Źródło zdjęć: © Pixabay
Anna Wajs-Wiejacka

Zwolnienie graficzki z firmy Giftpol odbiło się w mediach szerokim echem. Sieć obiegły screeny dokumentujące przebieg rozmowy pracodawcy z pracownicą. Właściciel firmy uznał, że jeden dzień szkolenia w zupełności wystarczy, żeby opanować nowy program i dlatego, gdy w drugim dniu pracy kobieta nie wyrobiła normy, straciła posadę.

Szef radomskiej firmy początkowo starał się tłumaczyć. Nie krył też zdumienia, że internauci stanęli po stronie zwolnionej, a nie jego. Oświadczenie dość szybko zniknęło z sieci, zastąpione nowym komunikatem. Ci, którzy spodziewali się ewentualnej refleksji i przeprosin, będą zawiedzeni.

"Informacja dla wszystkich firm reklamowych w Polsce, jeśli zatrudnicie graficzkę Ninę macie gwarantowany hejt. Nie możecie jej zwolnić, a jeśli już to zwolnienie z dyplomem, na papierze czerpanym i złotymi literami" — czytamy na oficjalnej stronie firmy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"The Voice Kids": Natasza Urbańska zanosi się łzami. Wszystko przez córkę

W komunikacie podkreślono, że jest on ostrzeżeniem przed hejtem, z którym nie każdy jest w stanie sobie poradzić. "My sobie jednak radzimy" - zapewnili przedstawiciele Giftpolu.

Na tym nie poprzestali. Firma zdecydowała się wypuścić specjalną edycję koszulek. "Czy można zanurkować jeszcze głębiej w mule żenady? Jeszcze jak!" - dopytuje jeden z internautów.

Firma zarabia na aferze

Szef firmy postanowił wykorzystać zamieszanie i zaoferował klientom koszulkę z napisem nawiązującej do słynnej wymiany zdań z pracownicą. W ofercie sklepu pojawiły się koszulki "COOOO PROSZEEEEEE".

Z informacji przekazanych przez firmę wynika, że koszulki rozeszły się w ciągu doby, czego nie jesteśmy w stanie potwierdzić. Teraz oferuje koszulki z napisem "No Hejt".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Niemcy zaciskają pasa. Ponad połowa z nich tnie wydatki
Niemcy zaciskają pasa. Ponad połowa z nich tnie wydatki
Jak przechowywać truskawki? Tego nie rób po zakupie
Jak przechowywać truskawki? Tego nie rób po zakupie
Gdańskie ZOO ma nowych mieszkańców. "Aktywne i inteligentne"
Gdańskie ZOO ma nowych mieszkańców. "Aktywne i inteligentne"
23-latka kierowała ruchem. Straszna śmierć. Paweł K. już się przyznał
23-latka kierowała ruchem. Straszna śmierć. Paweł K. już się przyznał
Jest fatalnie. Niemal cała Polska na czerwono. Leśnicy alarmują
Jest fatalnie. Niemal cała Polska na czerwono. Leśnicy alarmują
Tatry: dwie nocne akcje TOPR. Holender przeczekał noc w szałasie
Tatry: dwie nocne akcje TOPR. Holender przeczekał noc w szałasie
Tajemnicza śmierć turysty w Hiszpanii. Miał 24 lata
Tajemnicza śmierć turysty w Hiszpanii. Miał 24 lata
Sceny we Wrocławiu. To nie wytwór AI. Spójrzcie, co wiózł
Sceny we Wrocławiu. To nie wytwór AI. Spójrzcie, co wiózł
Na tym cmentarzu pochowają Łukasza Litewkę. Nieopodal spoczywa Edward Gierek
Na tym cmentarzu pochowają Łukasza Litewkę. Nieopodal spoczywa Edward Gierek
Zrób tak z krzakiem papryki, a będzie uginał się od owoców
Zrób tak z krzakiem papryki, a będzie uginał się od owoców
"Nie jestem żebrakiem". Obok był pies. Wstrząsające odkrycie
"Nie jestem żebrakiem". Obok był pies. Wstrząsające odkrycie
Brytyjski rząd uznał kobietę za ofiarę niewolnictwa. Al-Fayed miał ją wykorzystać
Brytyjski rząd uznał kobietę za ofiarę niewolnictwa. Al-Fayed miał ją wykorzystać